Dziennik Gazeta Prawana logo

Za dodatkowe zajęcia w szkole składki też należne

12 maja 2016

W naszym liceum przeprowadzono kontrolę ZUS dotyczącą m.in. prawidłowości obliczania składek na ubezpieczenie społeczne. W jej wyniku podważono zasadność zawartych umów o dzieło z osobą prowadzącą zajęcia fakultatywne z informatyki (kilka godzin tygodniowo za stałą stawkę za godzinę). ZUS uznał, że charakter zadań przemawia za umową-zleceniem, a w konsekwencji koniecznością opłacania składek. Uważamy, że ustalony sposób wykonywania obowiązków świadczy o umowie o dzieło (np. miał być osiągnięty konkretny efekt - pozytywne egzaminy zewnętrzne, pozytywne oceny uczniów). Poza tym były to zajęcia dodatkowe, prowadzone poza obowiązkowym programem. Czy ZUS ma rację? Czy może wydać decyzję nakazującą zapłatę zaległych składek?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba przede wszystkim ustalić rzeczywisty charakter oraz istotę umów zawieranych przez szkolę z nauczycielem. Z podanych informacji wynika, że przedmiotem umów (zwanych przez strony umowami o dzieło) było realizowanie nauczania informatyki w liceum, w określonym godzinowo wymiarze (w skali tygodniowej), z określonym wynagrodzeniem za godzinę. Dodatkowo zatrudniony miał swoją pracą przyczynić się do konkretnych efektów, m.in. w postaci pozytywnie zdanych egzaminów zewnętrznych przez uczniów. Nauczyciel był więc zobowiązany przeprowadzić zajęcia, dokładając staranności, aby przekazywana wiedza przyniosła w przyszłości efekty w postaci pozytywnego przechodzenia poszczególnych etapów edukacji przez uczniów, co znajdowało odzwierciedlenie w postaci uzyskiwania pozytywnych ocen, zdawania egzaminów itp. Co jednak istotne, w tym przypadku o efekcie końcowym nie mogło decydować poprawne wykonywanie obowiązków przez dążącego do osiągnięcia celu, ale także indywidualne predyspozycje ucznia, jego zaangażowanie i praca. A na te czynniki nauczyciel, czy też jak chciały strony - wykonujący dzieło, nie miał wpływu. Nie można więc w tej sytuacji mówić o dziele, skoro na jego powstanie (np. osiągnięcie przez uczniów wysokich wyników na egzaminie) nie ma wpływu tylko osoba zobowiązana do jego wykonania.

Sądy nie mają wątpliwości

Zgodnie z art. 353 kodeksu cywilnego (dalej: k.c.) strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byle jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Umowa o dzieło więc jest umową rezultatu, a jej rezultat powinien mieć indywidualny charakter i niezależny od działania wykonawcy byt, wiążący się z możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi przy tym istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. W wyroku z 27 marca 2013 r., sygn. akt I CSK 403/12, Sąd Najwyższy wskazał, że umowa o dzieło będąca umową rezultatu różni się od umów starannego działania koniecznością osiągnięcia oznaczonego rezultatu ludzkiej pracy, który musi mieć charakter samoistny i musi być ucieleśniony, a więc przybrać określoną postać w świecie zjawisk zewnętrznych. Rezultat ten musi być przy tym sprawdzalny, czyli zdatny do poddania sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych.

W wyroku z 24 maja 2012 r., sygn. akt III AUA 267/12, Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wskazał z kolei, że podstawową cechą umowy o dzieło jest ustalenie, iż umowa ta należy do umów rezultatu, tzn. że oceny wykonania umowy dokonuje się przez pryzmat osiągnięcia konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu - dzieła. Natomiast istotą umowy-zlecenia jest to, że jest umową starannego działania. Oznacza to, że do oceny wykonania umowy konieczne jest nie osiągnięcie określonego rezultatu, lecz starania w celu osiągnięcia tego wyniku. Tym samym w przypadku umowy-zlecenia ocenie podlega nie konkretnie osiągnięty cel, ale czynności zmierzające do jego osiągnięcia oraz staranność ich wykonania.

Nieważne, że fakultatywne

Opisywana sytuacja przypomina nieco inne zagadnienie, które wciąż wywołuje wątpliwości, tj. możliwość zawierania umów o dzieło z wykładowcami. Taki mechanizm, często stosowany przez szkoły wyższe, jest kwestionowany przez ZUS. Takie stanowisko znalazło poparcie np. w wyroku Sądu Najwyższego z 14 listopada 2013 r., sygn. akt II UK 115/13, w którym stwierdził on, że nie stanowi umowy o dzieło umowa o przeprowadzenie cyklu wykładów (zajęć dydaktycznych). Podobnie Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z 19 kwietnia 2012 r., sygn. akt III AUa 244 12, wskazał, że w przypadku przeprowadzenia cyklu wykładów nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy ma ją przekazać studentom. Nie ma też znaczenia, że nauczyciel prowadził zajęcia dodatkowe, fakultatywne, poza wymaganym podstawowym programem przewidzianym dla uczniów. Nie zmienia to w żaden sposób charakteru umowy. Nauczania informatyki ani w zasadzie żadnego innego przedmiotu szkolnego nie można bowiem uznać dzieło, bo nie wynika z niego obiektywnie osiągalny, pewny i wymierny rezultat. Przedmiotem umowy o przeprowadzenie zajęć były określone czynności, a nie ich wynik, co przesądza o ich kwalifikacji jako umów starannego działania - umów o świadczenie usług określonych w art. 750 k.c. Oznacza to, że ZUS prawdopodobnie wyda decyzję, w której stwierdzi, że nauczyciel jako osoba wykonująca pracę na podstawie umowy-zlecenia (innej umowy o świadczenie usług) u płatnika składek (szkoła) podlega obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym. Od takiej decyzji przysługuje odwołanie do sądu okręgowego, lecz prawdopodobnie zostanie ono oddalone.

Ważne

Aby kontrakt mógł być uznany za dzieło, jego efektem musi być pewny i wymierny rezultat. Za taki rezultat nie może być uznane zdanie egzaminów przez uczniów.

@RY1@i02/2016/091/i02.2016.091.03300020z.801.jpg@RY2@

Marcin Nagórek

radca prawny

Podstawa prawna

Art. 353, art. 627, art. 734, art. 750 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 380 ze zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.