Świadczenia niepieniężne wpływają na równe traktowanie
Orzecznictwo
Przy ustalaniu, czy w firmie dochodzi do przypadków dyskryminacji płacowej, należy uwzględnić także to, czy dane osoby korzystają np. z samochodu, mieszkania i telefonu służbowego. Tak orzekł Sąd Najwyższy.
Pracownik z Korei Płd. był zatrudniony na stanowisku dyrektora administracji, ale pełnił też funkcję szefa produkcji. Na tym stanowisku nie określono mu na piśmie nowego zakresu obowiązków. Wykonywał na nim dotychczasowe czynności, jak też związane z nadzorowaniem produkcji (nadal podlegał prezesowi zarządu). Ponadto poza obowiązkami wynikającymi z umowy o pracę wykonywał on na rzecz spółki też dodatkowe czynności doradcze.
Gdy firma rozwiązała z nim umowę, odwołał się on do sądu I instancji i zażądał wypłacenia blisko 300 tys. zł odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania.
Sąd uznał, że stanowiskiem równorzędnym do tego zajmowanego przez zwolnionego była funkcja dyrektora ds. finansowych, pełniona przez innego pracownika. Wskazał, że pomimo braku zakresu obowiązków ustalonego na piśmie były dyrektor faktycznie odpowiadał za rozliczenia finansowe i podatkowe w spółce.
Według sądu stanowiska zajmowane przez powoda i przez dyrektora finansowego wiązały się z usytuowaniem obu pracowników w strukturze organizacyjnej pracodawcy na równych szczeblach. Pomimo że różniły się one zarówno nazewnictwem, jak i zakresem obowiązków, to przedstawiały dla spółki tę samą wartość, w rozumieniu art. 18 par. 3 kodeksu pracy. Mimo tego jednak obaj dyrektorzy byli różnie wynagradzani. W efekcie sąd zasądził 296,5 tys. zł odszkodowania.
Firma od wyroku odwołała się do sądu II instancji. Ten podzielił dotychczasowe rozstrzygnięcie, uznając, że pojęcia "jednakowa praca" oraz "o jednakowej wartości" mają różne znaczenia. Wprawdzie obowiązki na stanowisku powoda oraz dyrektora finansowego różniły się co do zakresu zadań i kompetencji, to jednak firma usytuowała je w strukturze organizacyjnej spółki na równych szczeblach (obaj dyrektorzy podlegali prezesowi zarządu). Sąd II instancji zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że obniżył odszkodowanie do 225 tys. zł (ze względu na pobieranie dodatkowego wynagrodzenia za czynności doradcze).
Sprawa trafiła o Sądu Najwyższego. Ten orzekł, że ewidentnie różny był zakres odpowiedzialności dyrektora administracji w porównaniu do odpowiedzialności dyrektora finansowego, który był także prokurentem pozwanej spółki, a ponadto odpowiadał za finanse jej wyodrębnionego oddziału.
SN wskazał, że sądy powinny porównać sumę wszystkich składników wynagrodzenia za pracę zwolnionego. Trzeba też uwzględnić zarobki za usługi doradcze wykonywane na rzecz pracodawcy oraz inne świadczenia związane z pracą, bez względu na ich nazwę i charakter, przyznawane w formie pieniężnej lub niepieniężnej pracownikom narodowości koreańskiej. Wymaga to uwzględnienia także dodatkowych świadczeń przysługujących wyłącznie takim osobom (np. kosztów wynajmu lokali mieszkalnych, używania samochodów i telefonów służbowych, indywidualnej opieki medycznej lub całodziennego wyżywienia), z których nie korzystają pracownicy narodowości polskiej.
Artur Radwan
Wyrok Sądu Najwyższego z 22 listopada 2012 r., sygn. akt. I PK 100/12.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu