Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie zawsze trzeba oddać nienależne odszkodowanie

2 lipca 2018

Orzeczenie

Nie można uznać, że pracodawca dobrowolnie uregulował przedawnioną należność, gdy był przymuszony do tego prawomocnym wyrokiem. Tak orzekł Sąd Najwyższy.

Sprawę do sądu wniósł zatrudniony w kopalni, którego praca nie została zakwalifikowana przez zakład jako górnicza. W związku z tym po przejściu na emeryturę pobierał on zaniżone świadczenie. Mężczyzna wystąpił przeciwko ZUS do sądu o podwyższenie emerytury, a gdy wygrał sprawę, pozwał byłego pracodawcę. Zażądał od niego odszkodowania z tytułu pobierania zaniżonej emerytury w związku z nieprawidłową kwalifikacją pracy. Sądy obydwu instancji przyznały mu rację, choć kopalnia podnosiła, że roszczenie było przedawnione. Pracodawca wypłacił zasądzoną należność, lecz równocześnie złożył skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. W jej wyniku SN uchylił wyrok i przekazał sprawę sądowi II instancji. Przy ponownym jej rozpoznaniu ten ostatni obniżył wysokość odszkodowania.

Były pracodawca wezwał emeryta do zapłaty różnicy między kwotą otrzymaną a ostatecznie należną. Ten jednak nie zareagował. Kopalnia, uznając, że były pracownik bezpodstawnie się wzbogacił, wystąpiła z powództwem o zapłatę. Sąd I instancji zasądził na jej rzecz żądaną kwotę. Jego zdaniem wypłacenie odszkodowania nie było dobrowolne, co uprawniałoby emeryta do jego zatrzymania. Wskazał również, że górnik nie udowodnił, że otrzymane pieniądze zużył na konsumpcję, leczenie i darowizny dla rodziny, tak jak podawał w zeznaniach.

Emeryt odwołał się od wyroku. Sąd II instancji zmienił go i zasądził tylko połowę żądanej przez pracodawcę kwoty - uznał, że emeryt faktycznie darował pozostałą część dzieciom i wnukom. Zwrócił też uwagę, że mężczyzna nie musiał się liczyć ze zwrotem pieniędzy, ponieważ przekazał je rodzinie przed otrzymaniem skargi kasacyjnej.

Górnik zaskarżył wyrok do Sądu Najwyższego. Jego zdaniem nie musi zwracać pieniędzy, gdyż pracodawca dobrowolnie wypłacił mu przedawnioną należność.

SN potwierdził, że sądy wcześniej zasądziły na rzecz mężczyzny należność przedawnioną. Uznał jednak, że nie została ona wypłacona dobrowolnie, bo kopalnia od początku podnosiła zarzut przedawnienia. Zatem wypłacenie odszkodowania nie miało na celu naprawienia szkody. Zdaniem sądu kopalnia, przelewając pieniądze na konto górnika, chciała wyłącznie uniknąć przymusowej egzekucji należności zasądzonej prawomocnym wyrokiem.

Karolina Topolska

 karolina.topolska@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok SN z 28 października 2014 r., sygn. akt I PK 54/14. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.