Jeśli nie informujesz pracodawcy, nie masz nadgodzin
Michał B. był zatrudniony jako specjalista ds. kosztów w jednej z firm informatycznych. Posiadał umowę o telepracę, swoje obowiązki wykonywał zdalnie, z reguły w domu. W umowie przyjęto dla niego system zadaniowego czasu pracy. Miał uzgadniać zadania i czas ich wykonywania.
Jego godziny pracy były różne – w pewnych okresach ilość pracy była na tyle duża, że przekraczała normę kodeksową 8-godzinną, ale w innych było jej mniej. Stąd pracownik miał sobie zwiększoną ilość pracy w poszczególnych dniach równoważyć krótszymi godzinami w innych. Mógł też korzystać z dodatkowych dni wolnych.
Gdy wreszcie stosunek pracy zakończył się, pan B. wytoczył przeciwko pracodawcy powództwo o zapłatę blisko 380 tys. zł z tytułu wynagrodzenia za godziny nadliczbowe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.