Obieg danych cyfrowych w firmie powinien być uregulowany
B rak regulaminu wewnętrznego obiegu dokumentacji elektronicznej i jej archiwizacji utrudnia zwolnienie dyscyplinarne pracownika z powodu wykasowania ważnych plików ze służbowego komputera – orzekł Sąd Najwyższy.
Sprawa dotyczyła kobiety zatrudnionej w przedsiębiorstwie wodno-kanalizacyjnym na stanowisku dyrektora technicznego. Dysponowała ona służbowym laptopem, na którym zapisane były ważne dokumenty techniczne, w tym dotyczące urządzeń w nowo wybudowanej przepompowni. Dyrektorka otrzymała wypowiedzenie umowy o pracę motywowane m.in. brakiem decyzji w sprawie przeglądów gwarancyjnych nowych maszyn i urządzeń. Podczas biegu jej wypowiedzenia przypadały terminy przeglądów technicznych przepompowni wymagane dla utrzymania gwarancji producenta, ale okazało się, że w jej służbowym laptopie brakuje istotnych plików dokumentacji technicznej, które były konieczne przy przeprowadzaniu tych przeglądów. Dyrektorka wykasowała je, nie pytając o zgodę przełożonych. Zarząd postanowił więc o natychmiastowym zwolnieniu pracownicy w trybie dyscyplinarnym z powodu ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych (art. 52 par. 1 pkt 1 kodeksu pracy).
Była dyrektor odwołała się od tego postanowienia pracodawcy. Sąd I instancji zasądził na jej rzecz odszkodowanie. Uznał, że zarzuty pracodawcy nie były na tyle mocne, aby kwalifikowały się do przeprowadzenia zwolnienia dyscyplinarnego. Sąd podniósł, że w spółce nie obowiązywał regulamin obiegu i archiwizacji dokumentacji cyfrowej. Nie można więc mówić o zachowaniu łamiącym przepisy prawa, kwalifikującym do natychmiastowego zwolnienia z pracy. Opinię tę podtrzymały sąd II instancji i Sąd Najwyższy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.