Ucieczka na śmieciówkę albo na samozatrudnienie
W 2018 r. przybyło 100 tys. osób, które utrzymywały się z własnej działalności i jednocześnie nie zatrudniały ani jednego pracownika. O 100 tys. wzrosła też liczba pracujących na umowach zlecenia i o dzieło – wynika z najnowszych danych GUS.
W przypadku samo zatrudnienia to już trwała tendencja – od 2015 r. przybyło łącznie 200 tys. osób zarobkujących w ten sposób (łącznie jest ich już 1,3 mln). Kilkanaście lat temu można było argumentować, że za taki wzrost w dużej mierze odpowiadają pracodawcy, którzy wymuszają niestabilną formę zatrudnienia. Ale przecież ostatnio coraz dotliwiej odczuwają oni brak rąk do pracy i konkurują o kadry. Dziś to pracow nicy dobrowolnie decydują się na inną podstawę zatrudnienia niż etat.
– W ten sposób chronią swój dochód. Jeśli ktoś zarabia 5–6 tys. zł, to ze względu na preferencje podatkowe i składkowe znacznie bardziej opłaca mu się samo zatrudnienie – tłumaczy prof. Jacek Męcina, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan. Zdaniem związkowców taki trend jest również efektem braku komplementarnej polityki społecznej państwa. ©℗ B11
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.