Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Odmowa zawarcia układu zbiorowego pracy może być powodem wszczęcia sporu z pracodawcą

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Spór zbiorowy ma inną specyfikę niż spór indywidualny pomiędzy pracownikiem a pracodawcą. Jego cechą charakterystyczną jest m.in. to, że po stronie pracowniczej zawsze dotyczy więcej niż jednej osoby.

Regulacja sporów zbiorowych zawarta jest w ustawie z 23 maja 1991 r. o rozwiązywaniu sporów zbiorowych (Dz.U. nr 55, poz. 236 ze zm.). Ustawa ta w art. 1 określa przedmiot sporu zbiorowego, stanowiąc, że dotyczy on warunków pracy, płac lub świadczeń socjalnych oraz praw i wolności związkowych pracowników lub innych grup, którym przysługuje prawo zrzeszania się w związkach zawodowych. Określenie przedmiotu sporu zbiorowego z jednej strony stanowi katalog zamknięty, ale zawiera też pojęcia nieprecyzyjne. Dlatego zdarza się w praktyce, że związki zawodowe reprezentujące pracowników wchodzą w spór zbiorowy z pracodawcą co do spraw, które nie powinny stanowić przedmiotu takiego sporu. Potrzebne wydaje się zatem doprecyzowanie w ustawie przedmiotu sporu zbiorowego, tym bardziej że wszczęcie sporu co do przedmiotu nieobjętego powołaną ustawą czyni taki spór niezgodny z prawem. Ponieważ strony sporu zbiorowego zajmują często w tym zakresie sprzeczne stanowiska, konieczne staje się wskazanie w ustawie organu (mógłby nim być sąd pracy), który byłby uprawniony do rozstrzygania o legalności sporu zbiorowego, co jest szczególnie istotne na jego ostatecznym etapie - strajku. Dziś takiego organu nie ma. W obecnym stanie prawnym oceny legalności strajku sąd pracy może dokonać jedynie pośrednio, np. wówczas gdy pracodawca rozwiąże z pracownikiem umowę o pracę ze względu na udział w nielegalnym (jego zdaniem) strajku i pracownik wniesie odwołanie od takiego rozwiązania umowy o pracę. Jak przypomniał Sąd Najwyższy w wyroku z 17 lutego 2005 r. (II PK 217/04, OSNP 2005/18/285), stwierdzenie legalności strajku w postanowieniu sądu rejonowego, utrzymującym w mocy postanowienie prokuratora o umorzeniu postępowania o czyn z art. 26 ust. 1 ustawy z 23 maja 1991 r. o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, nie wiąże sądu pracy w sprawie o przywrócenie do pracy w związku z rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia za udział w nielegalnym strajku.

Problemy w praktyce wywołuje także ustalenie czasowych granic sporu zbiorowego. W ustawie (art. 7 ust. 1) określony jest jego moment początkowy. Spór ten pod względem prawnym powstaje od dnia wystąpienia przez podmiot reprezentujący interesy pracownicze do pracodawcy z żądaniami w sprawach warunków pracy, płac lub świadczeń socjalnych oraz praw i wolności związkowych pracowników lub innych grup, którym przysługuje prawo zrzeszania się w związkach zawodowych, jeżeli pracodawca nie uwzględnił wszystkich żądań w terminie określonym w wystąpieniu, nie krótszym niż trzy dni. Ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych nie określa natomiast momentu, w którym spór uznaje się za zakończony. Przewiduje się wprawdzie poszczególne etapy sporu (rokowania, mediacje, arbitraż społeczny), które mają doprowadzić do pożądanego zakończenia w postaci zawarcia przez strony porozumienia kończącego spór, ale nie określa granic czasowych poszczególnych etapów. Bywa przy tym tak, że związki zawodowe siadają do rozmów z mediatorami tylko po to, aby chwilę później uznać, że porozumienie z pracodawcą nie jest możliwe. Można odnieść wówczas wrażenie, że chcą jedynie otworzyć sobie drogę do możliwości przeprowadzenia strajku, nie zawsze przewidując jego konsekwencje finansowe i społeczne. Niezbędne byłoby zatem wprowadzenie do ustawy odpowiedniego przepisu ograniczającego czas trwania sporu zbiorowego.

@RY1@i02/2010/054/i02.2010.054.168.002a.001.jpg@RY2@

Andrzej Marek, sędzia Sądu Okręgowego w Legnicy

sędzia Sądu Okręgowego w Legnicy

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.