Kiedy pracownik odpowiada za szkodę w pełnej wysokości
KODEKS PRACY - Pracownik odpowiada majątkowo w pełnej wysokości za szkodę wyrządzoną z winy umyślnej. Podobną odpowiedzialność ponosi za niedopełnienie pieczy nad mieniem mu powierzonym, które musi zwrócić lub się z niego rozliczyć
Z ochronnej funkcji prawa pracy w zakresie pracowniczej odpowiedzialności majątkowej wynika ograniczony obowiązek odszkodowawczy za szkodę wyrządzoną pracodawcy. Ograniczenie to nie ma jednak zastosowania, gdy szkoda powstanie z winy umyślnej pracownika lub będzie następstwem naruszenia przez niego szczególnej powinności związanej z pieczą nad mieniem powierzonym mu z obowiązkiem zwrotu albo do wyliczenia się. W obu przypadkach pracodawca ma prawo żądać odszkodowania w pełnej wysokości.
W przypadku szkody wyrządzonej firmie z winy nieumyślnej kodeks pracy stawia pracownika w korzystniejszej sytuacji, limitując zakres jego obowiązku odszkodowawczego. Wówczas bowiem ustala się odszkodowanie tylko w granicach rzeczywistej straty poniesionej przez pracodawcę, a maksymalną jego kwotę stanowi trzymiesięczne wynagrodzenie przysługujące pracownikowi w dniu wyrządzenia szkody.
Ograniczenie to nie dotyczy jednak pracownika, który wyrządzi pracodawcy szkodę z winy umyślnej. Toteż w takim przypadku wysokość odszkodowania obejmuje nie tylko rzeczywistą stratę poniesioną przez pracodawcę, ale także utracone przez niego korzyści. Przy winie umyślnej nie znajduje także zastosowania ograniczenie kwoty odszkodowania do trzymiesięcznego wynagrodzenia pracownika.
Szkoda wyrządzona umyślnie może być także następstwem zachowania kilku pracowników. Wówczas pracodawca nie ma obowiązku ustalać stopnia przyczynienia się każdego z nich do powstania szkody oraz stopnia ich winy. Zasadę tę stosuje się bowiem w przypadku szkody wyrządzonej nieumyślnie. Natomiast jeżeli kilku pracowników wyrządzi pracodawcy szkodę z winy umyślnej, działając wspólnie i w porozumieniu, to ich odpowiedzialność będzie solidarna za całość szkody (uchwała siedmiu sędziów SN z 30 maja 1975 r., V PZP 3/75; OSNC 1975/10-11, poz. 143 - zasada prawna).
Nie ulega wątpliwości, że zachowanie pracownika w opisanej sytuacji było oparte na winie umyślnej, gdyż w złości uszkodził on mienie pracodawcy. Dlatego też nie znajdzie wobec niego zastosowania ograniczenie obowiązku odszkodowawczego do rzeczywistej straty i kwoty trzymiesięcznego jego wynagrodzenia. Pracownik poniesie wobec pracodawcy odpowiedzialność majątkową w pełnej wysokości. Oznacza to, że pracodawca może żądać od pracownika tytułem odszkodowania kwoty obejmującej zarówno poniesioną stratę rzeczywistą, jak i utracone przez niego korzyści.
W przytoczonej sytuacji pracownicy dopuścili się kradzieży na szkodę pracodawcy, a więc czynu zabronionego określonego w kodeksie karnym. Nie ulega wątpliwości, że ich działanie było umyślne i miało na celu uzyskanie korzyści majątkowych. Zatem obaj sprawcy tych czynów odpowiadać będą wobec pracodawcy solidarnie za całość szkody.
Wina umyślna przesądza także o odpowiedzialności pracownika wobec osoby trzeciej. Trzeba bowiem pamiętać, że gdy pracownik wyrządził szkodę osobie trzeciej przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych, to obowiązek jej naprawienia spoczywa nie na nim, lecz na pracodawcy. Pracownik ponosi natomiast odpowiedzialność regresową wobec pracodawcy, który naprawił wyrządzoną przez niego szkodę z uwzględnieniem maksymalnej wysokości odszkodowania na poziomie jego trzymiesięcznego wynagrodzenia.
Jeżeli jednak podwładny umyślnie wyrządzi szkodę osobie trzeciej, to będzie ponosić odpowiedzialność odszkodowawczą bezpośrednio wobec poszkodowanego na zasadach określonych w kodeksie cywilnym (także wtedy, gdy przekroczy zakres wykonywania obowiązków pracowniczych). Wówczas nie zadziała bowiem zasada, według której do naprawienia szkody wyrządzonej przez pracownika osobie trzeciej zobowiązany jest wyłącznie pracodawca.
Kodeks pracy odrębnie reguluje odpowiedzialność majątkową pracownika za szkodę wyrządzoną pracodawcy oraz odpowiedzialność za mienie powierzone. Rozgraniczenie obu odpowiedzialności opiera się na tym, że w pierwszym przypadku szkoda ma być wyrządzona pracodawcy, w drugim zaś jest ona zawężona do mienia powierzonego pracownikowi z obowiązkiem zwrotu lub wyliczenia się. Inny jest również zakres obu odpowiedzialności.
Otóż pracownik, któremu powierzono mienie z obowiązkiem zwrotu albo do wyliczenia się, odpowiada w pełnej wysokości za szkodę wyrządzoną w tym mieniu. Taki zakres odpowiedzialności wynika z założenia, że na pracowniku zobowiązanym do rozliczenia się z mienia pracodawcy spoczywa obowiązek szczególnej dbałości w sprawowaniu nad nim pieczy.
Z uwagi na pełną odpowiedzialność pracowniczą za szkodę wyrządzoną w mieniu powierzonym należy wyraźnie rozgraniczyć mienie powierzone pracownikowi od mienia oddawanego mu tylko do dyspozycji w celu wykonywania swoich obowiązków. Za szkody wyrządzone w tym drugim mieniu pracownik odpowiada bowiem na zasadach ogólnych, a więc z ograniczeniem kwoty odszkodowania przy winie nieumyślnej.
Dla żądania odszkodowania od pracownika, który nie zwrócił lub nie wyliczył się z powierzonego mienia, istotne znaczenie ma to, czy mienie powierzone zostało mu w sposób umożliwiający sprawowanie nad nim pieczy. Chodzi więc o to, czy pracodawca jest w stanie udowodnić przekazanie pracownikowi poszczególnych składników mienia i to zarówno pod względem ilościowym, jak i wartościowym.
W zależności od konkretnej sytuacji forma powierzenia mienia może być natomiast różna. W orzecznictwie SN wskazuje się, że prawidłowo można pracownikowi powierzyć mienie przez bezpośrednie jego przekazanie, ale też przez upoważnienie do objęcia go w posiadanie od osób trzecich, a jedynym wymogiem prawidłowego powierzenia mienia jest to, by znany był jego rodzaj i (lub) wartość oraz aby pracownik miał możliwość sprawowania nad nim pieczy (wyrok z 14 maja 1998 r. I PKN 129/98; OSNAPiUS z 1999 r. nr 11 poz. 358).
Przy odpowiedzialności za mienie powierzone pracodawca ma ułatwione zadanie, gdyż wystarczy, że wykaże powstanie szkody. Nie jest natomiast zobligowany do udowadniania zaniedbań po stronie pracownika. Nie zawsze jednak pracownik będzie zobowiązany do zapłaty pełnego odszkodowania. Jest on bowiem zwolniony od odpowiedzialności za szkodę powstałą w powierzonym mu mieniu w takim zakresie, w jakim wykaże, że szkoda powstała z przyczyn od niego niezależnych.
W orzecznictwie SN dopuszcza się jednak możliwość uwolnienia się pracownika od odpowiedzialności za szkodę w mieniu powierzonym również w przypadku udowodnienia z wysokim stopniem prawdopodobieństwa, że szkoda powstała głównie (a nie tylko wyłącznie) z przyczyn, za które nie ponosi on odpowiedzialności (wyrok z 20 października 2009 r. I PK 87/2009; LexPolonica nr 2300075).
Na pracodawcy ciąży powinność zapewnienia właściwych warunków umożliwiających zabezpieczenie oraz rozliczenie się pracownika z powierzonego mienia. Nie oznacza to jednak, że w razie niedotrzymania tych warunków pracownik nie ponosi odpowiedzialności majątkowej w ogóle. W orzecznictwie SN wyjaśnia się bowiem, że pełne zwolnienie pracownika z odpowiedzialności za powierzone mu mienie może mieć miejsce jedynie w sytuacji, gdy możliwe jest ustalenie, że uchybienia pracodawcy stanowiły wyłączną przyczynę powstałej szkody (wyrok z 10 sierpnia 2000 r. I PKN 771/99; OSNAPiUS z 2002 r. nr 5, poz. 111). Toteż całkowite zwolnienie od obowiązku zapłaty odszkodowania wymaga nie tylko wykazania zaniedbań po stronie pracodawcy, ale także braku uchybień po stronie pracownika. Dopiero taka sytuacja może być podstawą ograniczenia względnie wyłączenia odpowiedzialności majątkowej pracownika.
Odpowiedzialność w pełnej wysokości wchodzi w grę nie tylko wtedy, gdy pracownik nie rozliczył się z powierzonego mu mienia indywidualnie, ale także wówczas, gdy ponosi on odpowiedzialność za takie mienie wspólnie z innymi pracownikami. Jest to bowiem także rodzaj odpowiedzialności za mienie powierzone przez pracodawcę z obowiązkiem zwrotu albo do wyliczenia się, tyle że podzielonej pomiędzy kilku pracowników.
Z uwagi na to, że wspólna odpowiedzialność pracowników stanowi odstępstwo od zasady indywidualnego rozliczania się z mienia powierzonego, podstawą łącznego powierzenia mienia jest umowa o współodpowiedzialności zawarta na piśmie przez pracowników z pracodawcą. Istotne jest natomiast, aby wyraźnie rozgraniczyć współodpowiedzialność pracowników za mienie powierzone od odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną pracodawcy przez kilku pracowników.
W przypadku szkody wyrządzonej pracodawcy, która jest następstwem zachowania się kilku pracowników, zastosowanie ma bowiem odpowiedzialność na zasadach ogólnych. W takiej sytuacji pracodawca musi najpierw ustalić zakres odpowiedzialności każdego pracownika, stosownie do jego zachowania i stopnia winy, a dopiero, gdy niemożliwe jest dokonanie takich ustaleń, może obciążyć pracowników w częściach równych.
W przypadku współodpowiedzialności majątkowej pracownicy odpowiadają w częściach określonych w umowie, co nie wyklucza odpowiedzialności indywidualnej za inne mienie powierzone danej osobie. Odstępstwem od tej zasady jest sytuacja, w której zostanie stwierdzone, że cała szkoda lub jej określona część została spowodowana przez niektórych pracowników. Wówczas przepisy zezwalają na obciążenie odpowiedzialnością za całość szkody lub jej stosowną część tylko sprawców tej szkody.
Danuta Klucz
Art. 122, art. 124 i art. 125 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu