Kandydat do pracy najpierw dowie się o ochronie sygnalistów
Nie wynika to wprost z przepisów, ale nawet osoba, która nie została zatrudniona, może zgłosić naruszenie u niedoszłego pracodawcy. Aby mogła to zrobić, informację o procedurze zgłoszeń wewnętrznych trzeba jej przekazać na początku rekrutacji
Zarówno dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1937 z 23 października 2019 r. w sprawie ochrony osób zgłaszających naruszenia prawa Unii (Dz.Urz. UE z 2019 r. L 305, s. 17; dalej: dyrektywa), jak i polska ustawa z 14 czerwca 2024 r. o ochronie sygnalistów (Dz.U. poz. 928; dalej: ustawa) wprowadziły szeroki katalog osób, które mogą zgłaszać naruszenia. Sygnalistą jest osoba fizyczna, która zgłasza lub ujawnia publicznie informację o naruszeniu prawa uzyskaną w kontekście związanym z pracą. Będzie to w związku z tym przede wszystkim pracownik, ale też osoba świadcząca pracę na innej podstawie niż stosunek pracy, w tym na podstawie umowy cywilnoprawnej, w szczególności na podstawie umowy zlecenia, a także stażysta czy wolontariusz. Chodzi zatem o takie osoby, które pozostają z organizacją w relacji związanej ze świadczeniem szeroko pojętej pracy. Pojawia się w związku z tym pytanie, co z osobami, które takiej relacji nie nawiązały.
Wynik rekrutacji nieistotny
W katalogu podmiotów, które mogą mieć status sygnalisty, ustawa w art. 4 ust. 1 nie wymienia wprost kandydatów do pracy. Nie oznacza to jednak, że kandydat do pracy nie może być sygnalistą. Niejednokrotnie może się zdarzyć, że to właśnie na etapie rekrutacji kandydat dowie się o naruszeniach, które chciałby zgłosić. Dlatego dyrektywa w art. 4 ust. 3 wskazuje, że stosuje się ją również do osób dokonujących zgłoszenia, których stosunek pracy ma zostać dopiero nawiązany, w przypadku gdy informacje na temat naruszeń uzyskano w trakcie procesu rekrutacji lub innych negocjacji poprzedzających zawarcie umowy. Podobnie polska ustawa w art. 4 ust. 2 stanowi, że ustawę stosuje się również w przypadku zgłoszenia lub ujawnienia publicznego informacji o naruszeniu prawa uzyskanej w kontekście związanym z pracą przed nawiązaniem stosunku pracy lub innego stosunku prawnego stanowiącego podstawę świadczenia pracy lub usług albo pełnienia funkcji w podmiocie prawnym lub na rzecz tego podmiotu, lub pełnienia służby w podmiocie prawnym, lub już po ich ustaniu. Mowa tu zatem o kandydatach do pracy. Przy takim brzmieniu przepisu może się rodzić wątpliwość, czy kandydat, który nie został jednak zatrudniony, a zatem z którym nie nawiązano stosunku pracy lub innego stosunku prawnego, na podstawie którego miałby świadczyć pracę, może mieć status sygnalisty. Ustawa mówi bowiem o informacji na temat naruszenia prawa, którą uzyskano przed nawiązaniem stosunku pracy. Może to sugerować, że późniejsze nawiązanie stosunku pracy lub świadczenia usług jest warunkiem koniecznym do stosowania ustawy. Taka wykładnia byłaby jednak nieuzasadniona. Nie ma przekonujących argumentów, aby wykluczyć kandydatów biorących udział w rekrutacji, którzy jej nie przeszli pozytywnie, i uzależniać ich status wyłącznie od tego, czy ostatecznie zostali zatrudnieni, czy nie. Ani brzmienie przepisów, ani cel ustawy nie pozwalają na odmienną interpretację.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.