Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Nuklearny realizm. W sprawach atomowych nie stać nas na geopolityczną monogamię

Głowice jądrowe broń atomowa
Francuski parasol nuklearny nie jest alternatywą dla Nuclear Sharing. Może być jego uzupełnieniem.ShutterStock
6 marca, 07:56

Polska od dwóch dekad próbuje dostać się do natowskiego programu Nuclear Sharing. Odpowiedź Waszyngtonu zawsze jest taka sama – należy uzbroić się w cierpliwość. Problem polega na tym, że w sprawach nuklearnych wolelibyśmy uzbroić się w głowice. Cierpliwością nikogo nie odstraszymy. Zwłaszcza Rosji.

Od dwóch dekad Warszawa sygnalizuje zainteresowanie udziałem w tym mechanizmie, a Waszyngton odpowiada uprzejmie, lecz konsekwentnie unika rozstrzygnięcia. Tymczasem na horyzoncie pojawiła się opcja francuska – i po raz pierwszy od lat nie jest to już tylko teoretyczna konstrukcja.

W debacie szybko pojawił się jednak znajomy schemat myślenia: skoro mówimy o Paryżu, to znaczy, że odwracamy się od Waszyngtonu. Jakby Polska musiała dokonać geopolitycznego wyboru między jednym a drugim parasolem. To fałszywy dylemat.

Źródło: edgp.gazetaprawna.pl/Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.