Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Kobiety i technologie – nowa era?

dzisiaj, 01:00

Branża nowych technologii powoli zyskuje kobiecą twarz. Panie zarządzają projektami AI, kierują zespołami badawczymi i odpowiadają za strategiczne obszary transformacji cyfrowej. Mimo to rozwijający się dynamicznie i coraz ważniejszy sektor IT wciąż pozostaje obszarem rynku pracy o mocno tradycjonalistycznej reprezentacji płci.

Jeden z największych paradoksów współczesnych czasów polega na tym, że sektor nowych technologii – utożsamiany z przyszłością i postępem – pozostaje wybitnie konserwatywny pod względem struktury zatrudnienia. Według Eurostatu w 2024 r. kobiety stanowiły zaledwie 19,5 proc. specjalistów ICT w Unii Europejskiej. W Polsce odsetek ten sięgał 17,5 proc. Mimo rosnącej liczby programów mentoringowych, inicjatyw edukacyjnych i kampanii społecznych nie widać tu rewolucyjnych zmian.

Profesor Karolina Jaklewicz, prorektorka Politechniki Wrocławskiej, podkreśla, że z jednej strony rośnie obecność kobiet w branży, powstaje coraz więcej programów wspierających rozwój ich karier, a kobiety coraz częściej obejmują role eksperckie i liderskie, jednak z drugiej strony szklany sufit wciąż nad nimi wisi: widoczne są luka płacowa oraz nikła reprezentacja pań na kluczowych stanowiskach decyzyjnych.

Widoczność kobiet nie oznacza realnej zmiany

Wizerunek branży zmienia się szybciej niż statystyki. Kobiety są bardziej widoczne w debacie publicznej dotyczącej nowych technologii, występują na konferencjach, komentują rozwój AI, kierują projektami badawczymi i transformacyjnymi. Ich obecność przestaje być traktowana jako wyjątek, a coraz częściej uważa się ją za naturalny element ekosystemu innowacji.

Agnieszka Karlińska, AI Lead & Partner w Quantica Lab, mówi o realnym postępie, ale jednocześnie przestrzega przed zbyt optymistyczną interpretacją tego, co widać. Jak zaznacza, kobiety coraz częściej obejmują role liderskie, zarządzają zespołami i odpowiadają za kluczowe obszary projektów. Ale w najbardziej technicznych, wyspecjalizowanych rolach inżynierskich oraz na najwyższych szczeblach zarządzania dysproporcje są ogromne. Z raportu LinkedIn Economic Graph „The State of Women in Leadership” (2025) wynika, że w branży określanej jako „Technology, Information and Media” kobiety stanowią tylko 22,3 proc. osób na najwyższych stanowiskach (VP i C-suite).

– W projektach związanych z AI częściej spotykamy kobiety w obszarach pracy z danymi, ewaluacji i analizie językowej niż w architekturze systemów czy treningu modeli – wskazuje Agnieszka Karlińska, dodając, że role związane z architekturą systemów, infrastrukturą czy trenowaniem modeli AI należą zwykle do najlepiej wynagradzanych i mają największy wpływ na kierunek rozwoju technologii. Dane Interface EU pokazują, że kobiety stanowią ok. 22 proc. globalnych talentów AI, przy czym ich udział spada wraz ze stażem i doświadczeniem.

Źródeł tej dysproporcji nie da się sprowadzić wyłącznie do rynku pracy. Znajdziemy je w domu, środowisku zamieszkania, systemie edukacji. W Unii Europejskiej kobiety stanowią ok. 57–58 proc. wszystkich absolwentów szkół wyższych, ale na kierunkach związanych z technologiami informacyjno-komunikacyjnymi (ICT) ich odsetek spada do ok. 20–22 proc. Podobne dysproporcje widoczne są na kierunkach inżynieryjnych, produkcyjnych i budowlanych, gdzie udział kobiet wynosi według Eurostatu między 26 a 28 proc.

Rewolucja zaczyna się na naszych oczach

Profesor Karolina Jaklewicz zwraca jednak uwagę na wyraźny trend wzrostowy. Na Politechnice Wrocławskiej kobiety stanowią dziś 33 proc. społeczności studenckiej. Co istotne, studentki coraz częściej są liderkami projektów badawczych i konstrukcyjnych – projektują łaziki marsjańskie, bolidy czy roboty. Widoczność tych wzorców ma znaczenie nie tylko symboliczne, lecz także społeczne, ponieważ wpływa na decyzje edukacyjne kolejnych pokoleń.

Dominika Grajewska z Zakładu Inżynierii Lingwistycznej i Analizy Tekstu w NASK podkreśla, że sztuczna inteligencja nie tylko zmienia technologie, lecz także redefiniuje samą naturę pracy w IT. Jak przyznaje, kiedy była studentką informatyki, dość często słyszała żart, że kobieta programistka jest jak świnka morska – ani świnka, ani morska. Dziś mało kto odważyłby się powiedzieć coś podobnego na głos, co najlepiej pokazuje skalę zmiany kulturowej. Pytanie jednak brzmi, czy zmiana obyczajowa jest równoznaczna z przebiciem szklanego sufitu w branży technologicznej.

Zdaniem ekspertki sztuczna inteligencja przestała być przestrzenią zarezerwowaną wyłącznie dla programistów i inżynierów. Współczesne projekty AI coraz częściej przypominają interdyscyplinarne środowiska pracy, w których obok informatyków pracują lingwiści, specjaliści od danych, badacze społeczni czy eksperci zajmujący się kontekstem kulturowym i etycznym technologii. To przesunięcie akcentów – z czysto inżynierskiego modelu kompetencji w stronę kompetencji hybrydowych – zaczyna realnie zmieniać strukturę zespołów technologicznych.

Jak podkreśla ekspertka, właśnie ta interdyscyplinarność otwiera nowe ścieżki wejścia do branży. Lingwistki rozpoczynające pracę przy projektach AI często zaczynają od anotacji danych, ewaluacji modeli czy pracy z korpusami językowymi. Po kilku miesiącach piszą własne skrypty w Pythonie i stopniowo wchodzą w bardziej techniczne obszary. Dominika Grajewska zwraca również uwagę na to, że rozwój modeli generatywnych sprawił, iż pojawiły się takie role jak prompt engineering, programowanie wspomagane przez modele czy analiza danych bez konieczności tworzenia złożonego kodu od podstaw. Technologie, które kiedyś wymagały lat zaawansowanej specjalizacji, dziś coraz częściej pozwalają budować rozwiązania przy wsparciu narzędzi automatyzujących część pracy programistycznej. – Największa transformacja nie polega na tym, że kobiety dogoniły technologię, lecz na tym, że technologia zaczęła potrzebować kompetencji, które kobiety miały od dawna – mówi obrazowo Dominika Grajewska.

Polska: duża luka w IT, duży potencjał w STEM

Pamela Krzypkowska, dyrektorka departamentu badań i innowacji w Ministerstwie Cyfryzacji, podkreśla, że mimo rosnącej widoczności kobiet w sektorze nowych technologii struktura rynku pracy w Polsce pozostaje wyraźnie asymetryczna. – W Polsce ponad 84 proc. osób pracujących w IT to mężczyźni, więc trudno mówić o równowadze – zauważa. Jej zdaniem oznacza to, że zmiana narracyjna i kulturowa jeszcze nie przełożyła się na proporcje zatrudnienia w najbardziej technicznych specjalizacjach.

Co ciekawe, według Eurostatu w niektórych regionach Polski kobiety stanowią nawet 58 proc. osób zatrudnionych w sektorze nauki i technologii (RST/science & technology). Problem nie polega więc na braku kobiet w sektorach wiedzy, lecz raczej na ich relatywnie niższej obecności w najbardziej inżynierskich, specjalistycznych obszarach IT.

– Największa transformacja nie polega na tym, że kobiety dogoniły technologię, lecz na tym, że technologia zaczęła potrzebować kompetencji, które kobiety mają od dawna – mówi obrazowo Dominika Grajewska.

Przedstawicielka resortu wskazuje również na jakościową zmianę, jaką przynosi rozwój sztucznej inteligencji. Jej zdaniem AI coraz częściej przyciąga kobiety, ponieważ „łączy technologię z realnym wpływem społecznym, elementem poznawczym i wymiarem filozoficznym”. – Podczas warsztatów z młodymi dziewczynami widzę, że sposób, w jaki opowiadamy o AI jako technologii inspirowanej ludzkim mózgiem, jest dla nich niesamowicie ciekawy – wyjaśnia Krzypkowska. Jednocześnie podkreśla, że statystyki to tylko jedna strona medalu. Równie istotne pozostają pytania o awanse, różnice płacowe i reprezentację kobiet na stanowiskach decyzyjnych. – O tym również należy głośno mówić, bo równość nie kończy się na samym dostępie do branży – kwituje.

Biznes: różnorodność jako strategia biznesowa

Monika Smulewicz, CEO Grupy HR We Go, zwraca uwagę na to, że branża technologiczna przechodzi dziś istotną zmianę mentalną. Jeszcze kilka lat temu różnorodność bywała traktowana przede wszystkim jako element narracji wizerunkowej – temat obecny w raportach ESG czy komunikacji employer brandingowej. Dziś coraz częściej staje się kategorią stricte biznesową. Według wielu badań i analiz zespoły zróżnicowane pod względem płci, wieku czy doświadczeń kulturowych tworzą rozwiązania lepiej odpowiadające na potrzeby użytkowników i bardziej odporne na błędy poznawcze. Ma to szczególne znaczenie w obszarze AI, gdzie technologie coraz silniej oddziałują na procesy społeczne i decyzje rynkowe.

Raporty firm doradczych (m.in. McKinsey, Deloitte) jasno wskazują, że organizacje o większej różnorodności zespołów częściej osiągają ponadprzeciętne wyniki finansowe i wykazują wyższą odporność na ryzyka biznesowe.

Lidia Piasecka-Netczuk, People and Culture Manager w Instytucie Reform, obserwuje wyraźną zmianę w kryteriach rekrutacyjnych w IT. Kompetencje miękkie – jeszcze niedawno traktowane jako „miły dodatek” – stały się dziś realnym czynnikiem decydującym o zatrudnieniu. Umiejętność współpracy z biznesem, komunikatywność, myślenie produktowe czy zdolność tłumaczenia złożonych zagadnień technologicznych na język interesariuszy zyskują znaczenie porównywalne z kompetencjami technicznymi. W takich procesach kobiety często wypadają bardzo dobrze, ponieważ coraz częściej łączą kompetencje techniczne z wysokim poziomem umiejętności społecznych. W środowisku, w którym IT przestało być zamkniętym światem programistów, a stało się przestrzenią intensywnej współpracy z biznesem i użytkownikiem, taki zestaw kompetencji staje się szczególnie ceniony. Ekspertka zwraca przy tym uwagę na to, że w najbardziej eksperckich, rzadkich kompetencyjnie rolach struktura zatrudnienia zmienia się znacznie wolniej.

Okiem liderek

Katarzyna Rusek, wiceprezes zarządu SAP Polska i wieloletnia szefowa HR w tej firmie, wskazuje, że rosnąca obecność kobiet w branży technologicznej jest w dużej mierze efektem procesów, które rozpoczęły się znacznie wcześniej, niż nastąpiło to w działach HR. Na tle danych rynkowych SAP Polska wypada wyraźnie powyżej średniej: kobiety stanowią 29 proc. wszystkich pracowników firmy w Polsce, a w Warszawie (drugi oddział znajduje się w Gliwicach) ich udział sięga 41 proc. Co istotne, panie zajmują 31 proc. stanowisk menedżerskich, a w zarządzie ich reprezentacja wynosi 33 proc.

Zmiany postępowałyby pewnie szybciej, gdyby nie bariery natury mentalnej: na etapie aplikowania kobiety częściej niż mężczyźni mają tendencję do niedoszacowania własnych kompetencji i rzadziej decydują się na udział w rekrutacji, jeśli nie spełniają wszystkich wymagań.

Podobne obserwacje ma Karolina Rzońca-Bajorek, CFO i wiceprezes zarządu w Asseco Poland. – Dziś obecność kobiety w zarządzie czy na stanowiskach dyrektorskich w dużej firmie technologicznej nikogo nie dziwi. Jednocześnie statystycznie to mężczyźni częściej zajmują najwyższe funkcje. Nie uważam jednak, że powinniśmy patrzeć na to zagadnienie w kontekście rywalizacji. Nie chodzi o to, aby kobiety ustawiały się w kontrze do mężczyzn czy na odwrót. W biznesie kluczowe są współpraca zespołów i odpowiednie kompetencje poszczególnych osób. To właśnie one powinny przede wszystkim determinować, kto piastuje wyższe stanowisko – przekonuje menedżerka, dodając, iż jeżeli ambitne i zdolne kobiety będą chciały po coś sięgnąć, to to zrobią. – Mamy wiele przykładów kobiet w biznesie, które odniosły sukces, są docenione, a ich głos się liczy. Żadna z nich nie chciałaby usłyszeć, że doszła do tego miejsca tylko dlatego, że jest kobietą. To ogromnie krzywdzące – zauważa wiceprezes Asseco.

– U nas kobiety tworzą ponad 33 proc. zespołów – mówi Joanna Bilewicz, CPO Comarch. Podkreśla, że IT to dziś nie tylko programowanie, lecz także szerokie spektrum ról: od analityki i product managementu, po zarządzanie projektami, transformację organizacyjną i obszary łączące technologię z biznesem. To właśnie ta interdyscyplinarność otwiera przestrzeń dla kobiet budujących karierę w technologiach. – Moja wizja różnorodności opiera się na przekonaniu, że jest ona kluczowa, ale zawsze nadrzędne pozostają kompetencje, i to według nich zatrudniamy oraz rozwijamy talenty. Z dumą podkreślam, że w Comarch aż 55 proc. liderek to kobiety – mówi Joanna Bilewicz.

Kobiety nie przebiły jeszcze szklanego sufitu w IT i obszarze związanym z rozwojem AI w sensie statystycznym. Nadal pozostają mniejszością w najbardziej technicznych specjalizacjach i na najwyższych szczeblach zarządzania. Jednocześnie proces zmian wydaje się nieodwracalny – jest napędzany przez edukację, rynek pracy, rozwój AI i transformację kulturową. Pytanie nie brzmi już, czy kobiety będą jej częścią, lecz jak duży będą miały wpływ na jej kierunek.

– Największa transformacja nie polega na tym, że kobiety dogoniły technologię, lecz na tym, że technologia zaczęła potrzebować kompetencji, które kobiety mają od dawna – mówi obrazowo Dominika Grajewska.

Krzysztof Ratnicyn

Kobiety stanowią w Polsce
Kobiety stanowią w Polsce
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.