Dziennik Gazeta Prawana logo

Przedsiębiorco, kup termometr i higrometr. Dla dobra dokumentacji pracowniczej

14 lutego 2019

Mamy kolejny, mocny argument za elektronizacją dokumentacji pracowniczej! Decydując się na nią nie trzeba będzie mierzyć temperatury i wilgotności w szafkach. Tak, tak to nie żart. I resort rodziny i Państwowa Inspekcja Pracy zgodnie twierdzą, że pracodawcy powinni brać pod uwagę wymogi z tego zakresu, takie jakie obowiązują w przypadku profesjonalnych archiwów. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że maksymalna temperatura, w której można trzymać dokumenty pracownicze, to w zasadzie 20 o C, a wilgotność powietrza w pomieszczeniu musi się wahać miedzy 45 a 60 proc. Pracodawcy są zaskoczeni i główkują co z tym fantem zrobić…

Już widzę, jak firmy wyprowadzają dokumenty z dotychczasowych pomieszczeń biurowych i przenoszą do osobnych pokoi, montują termometry, higrometry i klimatyzatory, a pracownicy działów kadr biegają co chwilę, by sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. Taka wizja śmieszy nie tylko mnie, ale także polityków (w tym również opcji rządzącej), pracodawców i prawników. Ba! Wywołuje uśmiech również wśród inspektów PIP. Ale zabawnie jest tylko przez chwilę. Bo po pierwsze za pozostawienie dokumentacji pracowniczej w warunkach grożących uszkodzeniem lub zniszczeniem grozi kara grzywny od tysiąca do 30 tys. złotych, a po drugie niewykluczone, że inspektorzy, choćby nie chcieli, to i tak będą musieli sprawdzać nieszczęsną temperaturę i wilgotność pomieszczeń, w których dokumenty są przechowywane.

Pozostało 97% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.