Rozwój kwalifikacji zawodowych pracowników nie jest priorytetem dla pracodawców
Polacy coraz większą wagę przykładają do kompetencji osiągniętych w wyniku udziału w różnego rodzaju kształceniu - wynika z badania firmy Kelly Services.
Coraz więcej polskich pracowników aktywnie troszczy się o wzbogacenie swoich kompetencji w celu wyróżnienia się na zmiennym rynku pracy. Jest to wyrazem tendencji do przejmowania kontroli nad własną karierą. Takie wyniki przyniosło najnowsze badanie Kelly Services, firmy doradczej w zakresie zarządzania zasobami ludzkimi. Objęło ono około 134 tys. osób z 29 krajów całego świata, w tym ponad 1 tys. respondentów z Polski.
Możliwość podnoszenia kwalifikacji to priorytet dla wielu polskich pracowników, ale nie dla pracodawców. Ci ostatni niechętnie i w ściśle określonych okolicznościach (gdy jest to warunek rozwoju przedsiębiorstwa i poprawienia jego pozycji konkurencyjnej) decydują się wsparcie rozwoju zawodowego pracowników. Na ogół traktują szkolenia jako niepotrzebny wydatek, którego lepiej jest po prostu uniknąć. 29 proc. aktywnych zawodowo Polaków deklaruje, że ich pracodawca nie chce finansować szkoleń i kursów - wynika z badania Kelly Services. Wśród krajów Unii Europejskiej tylko w Danii odsetek pracowników niezadowolonych z postawy pracodawców w tym zakresie jest wyższy (35 proc.).
Agnieszka Walter, dyrektor generalna Kelly Services Polska uważa, że polscy pracodawcy nie wypadają korzystnie w tym zestawieniu - pokazuje ono ich niechęć do inwestowania w kapitał ludzki. Ogół pracowników, którzy chcieliby podnosić swoje kwalifikacje napotyka na niechętną postawę swojego pracodawcy do ich aspiracji. W przebadanych krajach Starego Kontynentu dofinansowania szkoleń nie dostaje średnio tylko 17 proc. pracowników. Nawet w pogrążonej w kryzysie Irlandii pracodawcy dużo aktywniej niż w Polsce wspierają swój personel w rozwoju kompetencji. Tylko 10 proc. pracowników narzeka tu na brak wsparcia. Najbardziej motywowani za pomocą szkoleń są pracownicy w Azji. Na swoich pracodawców narzeka pod tym względem tylko 5 proc. ankietowanych w Indiach, 6 proc. w Chinach i 8 proc. w Tajlandii.
Polscy pracownicy przywiązują dużą wagę do możliwości rozwoju swoich kwalifikacji. Badania pokazują, że jest to trzeci z najczęściej wymienianych powodów zmiany pracy - pracownicy często decydują się na zatrudnienie u nowego pracodawcy ze względu na większe możliwość własnego rozwoju. Jednak dla większości pracodawców stwarzanie pracownikom możliwości rozwoju zawodowego nie jest priorytetem. Działom HR trudno jest przekonać zarządy, że inwestowanie w kompetencje zatrudnionych jest równie ważne dla rozwoju firmy jak trafne zainwestowanie wolnych środków.
Personel polskich firm, chcąc rozwijać swoje kwalifikacje, może więc liczyć przede wszystkim na siebie - na swoją determinację i oszczędności. To jest powód, który uzasadnia wyjątkowo wysoki w Polsce odsetek osób, które są skłonne zainwestować swoje prywatne środki w podnoszenie kwalifikacji. W Polsce deklaruje gotowość do takiego postępowania 81 proc. pracowników. W całym świecie tylko w Indonezji i Irlandii odsetek jest nieco wyższy.
Okazuje się, że wśród pracodawców najbardziej niechętnymi do szkolenia swoich pracowników są pracodawcy państwowi. Wsparcia rozwoju kwalifikacji nie może się doczekać się aż 40 proc. pracowników administracji publicznej. Niewiele lepiej jest w bankach - tu narzeka aż 39 proc. zatrudnionych. Największą aktywność swoich pracodawców w zakresie wspierania rozwoju zawodowego odczuwają nauczyciele (tylko 12 proc. z nich jest niezadowolonych) oraz pracownicy instytucji naukowych i firm farmaceutycznych (14 proc.). Zdaniem znawców rynku szkoleniowego lekceważenie szkoleń przez administrację publiczną to problem, który ma już długą historię. W urzędach nie myśli się o inwestowaniu w ludzi. Budżety szkoleniowe są redukowane jako pierwsze, gdy pojawia się potrzeba wygospodarowania oszczędności.
- 83 proc. badanych z "pokolenia X" w przedziale wiekowym 30 - 47 lat jest gotowych przeznaczyć własne środki na szkolenia podnoszące kwalifikacje; w przedziale wiekowym 48 - 65 - 82 proc. respondentów) i z pokolenia Y (18 - 29 lat) - 80 proc.
- 70 proc. badanych (48 - 65 lat) uznaje wiedzę specjalistyczną za najważniejszy element marketingu osobistego, w porównaniu z 63 proc. respondentów z pokolenia X i 58 proc. z pokolenia Y.
- 68 procent badanych w przedziale wiekowym 48 - 65 lat bardzo optymistycznie ocenia swoją zdolność nadążania za zmianami technologicznymi i innymi modyfikacjami w miejscu pracy; w przypadku pokolenia X - 64 proc. i pokolenia Y - 62 proc.
- 72 proc. respondentów spodziewa się, że w przyszłości zmieni zawód i w tym kontekście będzie korzystać ze szkoleniowego wsparcia tej zmiany. Przy czym wśród pracowników z pokolenia X - 75 proc., wśród pracowników z pokolenia Y oraz 48-65 lat (po 71 proc.).
Michał Krogulski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu