Warstwa ujarzmiająca energię
Porowate powłoki z miedzi zwiększają powierzchnię przesyłu prądu, dzięki czemu magazyny energii szybciej się ładują
Każdy z nas już to gdzieś widział: złote sztućce, które wcale nie są ze złota, ale ładnie się błyszczą, czy metalowe ostrza pokryte dodatkową warstwą, dzięki której się nie tępią. Naniesienie na metal dodatkowej powłoki sprawia, że zyskuje on pożądane właściwości. Pod mikroskopem elektronowym widać, że jej ziarenka są ułożone ściśle obok siebie: nie da się więc warstwy zarysować, bo jest sztywna i twarda.
Takie powłoki wytwarza się, utrzymując określone parametry, co jednak stanie się, kiedy zaczniemy zmieniać je na skrajne? Na przykład potężnie zmniejszymy ciśnienie? Eksperymenty polskiego naukowca wykazały, że miast ciasno ułożonych nanoziaren czy nanokryształów powstają z nich przestrzenne struktury. – 10 lat temu z czystej ciekawości zastosowałem skrajne parametry w procesie osadzania tlenku cynku, który w standardowych warunkach tworzy przezroczystą warstwę. Po eksperymencie okazało się, że tym razem powłoka jest matowo szara. W mikroskopie elektronowym zobaczyliśmy nanokwiatki, koralowce z nanokryształków cynku – opowiada dr hab. Michał Borysiewicz z Instytutu Mikroelektroniki i Fotoniki (Sieć Badawcza Łukasiewicz).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.