Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Technologie

Kindle w Polsce, ale po angielsku

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Dziś polska premiera czytnika do e-booków Kindle. Niestety nie poczytamy sobie na nim Mrożka, Pilcha ani Masłowskiej w wersji oryginalnej. Urządzenie sprzedawane przez Amazon umożliwia dostęp wyłącznie do wydawnictw anglojęzycznych

Składa się z obudowanego plastikiem pulpitu i ekranu z 6-calowym biało-czarnym wyświetlaczem. Dzięki zastosowaniu technologii e-atramentu podczas lektury oczy podobno nie męczą się tak, jak w przypadku zwykłych komputerów.

Urządzenie ma niespełna centymetr grubości i waży blisko 300 gramów, czyli prawie tyle, ile broszurowe wydanie "Wojny-polsko ruskiej pod flagą biało-czerwoną". Pod względem formatu też mniej więcej odpowiada gabarytom popularnej edycji najsłynniejszej powieści Doroty Masłowskiej. Ale już treści może zawierać znacznie więcej. Pojemność Kindle wynosi 2 GB, co oznacza, że gadżet jest w stanie pomieścić aż 1500 elektronicznych wersji tradycyjnych książek. Według producenta bateria urządzenia może działać do dwóch tygodni. Kindle łączy się z internetem poprzez sieci telefonii komórkowej 3G i EDGE/GPRS. Jak zapowiada producent, dzięki temu pobranie książki powinno trwać nie więcej niż minutę. Klienci mogą wybierać w ofercie ponad 350 tysięcy anglojęzycznych tytułów Amazonu.

Czytnik kosztuje 279 dolarów plus koszta wysyłki i cła, więc polski odbiorca musi liczyć się z wydatkiem nieco ponad tysiąc złotych. Do tego dochodzi także koszt wymiany wtyczki do zasilania albo zakupu przejściówki. Osobną kwestią są opłaty za udostępnienie konkretnych publikacji. Przeciętna cena oferowanego przez sklep e-booka wynosi 12 dolarów. Bestsellery z listy New York Timesa kosztują 11,99 - 13,99 dolarów. Jest też w ofercie blok wydawnictw tańszych - ponad 70 tysięcy tytułów kolportowanych jest za około pięć dolarów za sztukę. Natomiast za darmo rozpowszechniane są tylko pierwsze strony wybranych książek. Użytkownik Kindle może też korzystać z amerykańskich czasopism (dla przykładu roczna prenumerata The New York Timesa kosztuje 168 dolarów). Natomiast nie będzie mógł przeglądać stron internetowych ani czytać blogów.

W porównaniu z amerykańską międzynarodowa wersja Kindle - dostępna od dziś w stu krajach na wszystkich kontynentach - będzie dużo mniej funkcjonalna. Kupione w Amazonie książki i gazety Amerykanie mogą pobierać bezpośrednio na czytnik. Reszta świata, w tym Polacy, musi najpierw ściągać na twardy dysk komputera i dopiero wtedy przegrywać na Kindle. Ponadto międzynarodowy czytnik nie akceptuje formatu pdf. Taką funkcję posiada tylko model Kindle DX. Niestety, urządzenie dostępne jest tylko w USA i kosztuje 489 dolarów.

Z punktu widzenia polskich odbiorców największa wadą Kindle jest brak możliwości pobierania książek i gazet w języku Mickiewicza. Na razie Amazon nie oferuje polskojęzycznych tytułów. Piotr Marciszuk, prezes Polskiej Izby Książki, w rozmowie z DGP przyznał, że nie słyszał o tym, żeby któryś rodzimy wydawca negocjował z Amazonem sprzedaż swoich e-booków. Krajowa branża wydawnicza z rezerwą przygląda się działaniom Amerykanów. - Polskojęzyczne e-booki w Amazonie i Kindle to śpiew przyszłości - mówi Krzysztof Genczelewski, dyrektor marketingu oficyny Muza. Podobnie opinie usłyszeliśmy od szefów kilku innych dużych wydawnictw.

Nie wiadomo też, do której sieci komórkowej działającej w Polsce będzie można podłączyć Kindle. Na razie Amazon nie podpisał umów z żadnym z naszych operatorów. Jak informuje magazyn Wired, Amerykanie dopiero przygotowują się do negocjacji z lokalnymi operatorami. tymczasem na polskiej premierze Kindle skorzystają tylko Polacy mogący się poszczycić znajomością angielskiego. - Statystyczny Kowalski musi jeszcze poczekać. Moim zdanie Amazon dopiero sonduje rynek - mówi Bartłomiej Roszkowski, szef firmy Net Press Digital, prowadzącej największy polski sklep z e-bookami Nexto.pl i wydawnictwo Złote Myśli.

Rodzimy rynek e-książek jest wielką niewiadomą. Nie ma pełnych danych na temat sprzedaży e-booków. Roszkowski szacuje, że jest to zaledwie promil procenta. Obecnie w obrocie znajduje się ok. dwóch tysięcy tytułów i jest to głównie tzw. literatura użytkowa - pozycje specjalistyczne i poradnikowe. Dla porównania w Polsce ukazuje się około 22 tysięcy tytułów książek papierowych rocznie. Ponadto w Polsce e-booki czytane są głównie na ekranach komputerów. Zwyczaje rodaków zamierza zmienić firma Kolporter, która w grudniu wypuści na rynek polski czytnik eClicto. Urządzenie, ważące zaledwie 174 gramy, ma kosztować ok. 900 zł wraz z pakietem stu tytułów. Nad amerykańskim gadżetem polski wynalazek górować będzie funkcją pobierania i lektury rodzimych książek. Na razie nie wiadomo jednak, ile będzie kosztowało ściągnięcie pojedynczego tytułu.

@RY1@i02/2009/204/i02.2009.204.000.014a.101.jpg@RY2@

Czytnik e-booków Kindle jest już dostępny dla Polaków

Amazon

Cezary Polak

cezary.polak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.