Dziennik Gazeta Prawana logo

Hakerzy uderzyli w serce Google’a

27 czerwca 2018

Chińscy hakerzy, którzy zaatakowali Google’a pod koniec grudnia, nie chcieli wykraść haseł do mejlowych kont dysydentów. Ich prawdziwym celem był program, dzięki któremu koncern zarządza większością swoich usług.

Skrzętnie ukrywana tajemnica Googlea wyszła na jaw dzięki informacjom zdobytym przez "New York Timesa", który dotarł do osoby zajmującej się badaniem efektów włamania. Program, do którego hakerom z Państwa Środka udało się dostać, nazywa się Gaja, jak grecka bogini ziemi. To wielka baza haseł, dzięki którym użytkownicy Googlea oraz jego pracownicy mają dostęp do oferowanych przez firmę serwisów. Firma z Kalifornii tylko raz publicznie nim się pochwaliła - cztery lata temu na niszowej, branżowej konferencji. Z przedstawionej wówczas prezentacji wynikało, że dzięki Gai użytkownik może posiadać tylko jedno hasło, by korzystać z wszelkich usług Googlea. Chodziło przede wszystkim o klientów biznesowych.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.