Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Ministerstwo ujawnia szczegóły porozumienia

26 czerwca 2018

Sferia nie zapłaci za nowe częstotliwości przyznane przez Ministerstwo Administracji

Gdy kilka dni temu okazało się, że resort administracji i cyfryzacji przyznał Sferii częstotliwości z zakresu 800 MHz w zamian za wycofanie skargi przeciwko Polsce w Trybunale Arbitrażowym w Paryżu, specjaliści zaczęli mnożyć pytania i wątpliwości wobec decyzji ministerstwa. Byli ciekawi m.in., czy Sferia zapłaci za nowe częstotliwości oraz czy bierze na siebie jakieś zobowiązania inwestycyjne. Zapytaliśmy o to w ministerstwie. - Zobowiązania określa się, o ile zostały podjęte w przetargu, aukcji lub konkursie - mówi Robert Gawłowski, doradca Michała Boniego, szefa resortu administracji. Dodaje, że w tym przypadku było inaczej. Przypomina także, że ugodę zawarto na zasadach rekompensaty, więc operator nie poniesie dodatkowej opłaty za częstotliwości.

Przedstawiciel MAiC wskazuje, że przyznanie spółce częstotliwości z punktu widzenia Skarbu Państwa jest korzystne. Z opracowania Analysys Mason dla resortu wynika, że hipotetyczne minimalne roszczenia Sferii mogłyby wynieść od 317 mln zł do 1,9 mld zł. Ponadto zgodnie z wyliczeniami Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa koszt samego postępowania arbitrażowego wyniósłby ok. 1,4 mln zł. Tymczasem, jak mówi Gawłowski, na podstawie wyceny EY, minimalna szacowana wartość przyznanych spółce 5 MHz wynosi około 163 mln zł.

Sferia dostała bez przetargu częstotliwości przeznaczone do świadczenia usług szerokopasmowego internetu, na przykład LTE. W zamian właściciel Sferii, spółki kojarzonej z Zygmuntem Solorzem-Żakiem, wycofał skargę z Trybunału Arbitrażowego w Paryżu. Roszczenia szacowane na 1,5 mld zł dotyczyły częstotliwości 850 MHz przyznanych Sferii w 2003 r., których nie mogła wykorzystywać ze względu na zakłócanie systemu komunikacji kolejowej. Inwestor zobowiązał się także nie uczestniczyć w aukcjach i przetargach na częstotliwości do 2015 r. Porozumienie otworzyło drogę prezesowi UKE do ogłoszenia konsultacji w sprawie aukcji pozostałej części częstotliwości z zakresu 800 MHz. I znów pojawiły się kontrowersje.

W myśl opublikowanych dokumentów grupa Solorza-Żaka (Polkomtel i Midas) mogłaby się starać tylko o 5 MHz z 25 MHz, których będzie dotyczyć przetarg. W związku z tym rzeczniczka Polkomtelu, Aleksandra Gieros-Brzezińska zarzuciła UKE preferowanie w aukcji podmiotów z kapitałem zagranicznym. Firma zażądała, aby powiązania Orange i T-Mobile w ramach projektu Networks! (dzielenie się nadajnikami) były traktowane przez regulatora tak samo, jak współpraca podmiotów grupy Polkomtel-Midas. Małgorzata Rybak-Dowżyk z T-Mobile przypomina, że gdy UKE zgodził się na przejęcie Polkomtelu przez Zygmunta Solorza-Żaka, zapowiedział, że skupienie częstotliwości w jednej grupie kapitałowej będzie uwzględniane przy dystrybucji pasma w przyszłości.

Piotr Dziubak

piotr.dziubak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.