Raczej wesprze pracę, niż ją zabierze
ChatGPT-4 i podobne rozwiązania mają potencjał, aby zapoczątkować rewolucję w wykorzystaniu językowych modeli uczenia maszynowego. Jednak regulacje na różnych poziomach (krajowym, regionalnym czy globalnym) mogą wpłynąć na rozwój i wdrożenie takich technologii. Kluczem do sukcesu będzie znalezienie równowagi między innowacją a odpowiedzialnym rozwojem AI. Obecnie wybrzmiewa właśnie potrzeba stworzenia ram sztucznej inteligencji godnej zaufania.
Chatboty tego typu mogą wpłynąć na rynek pracy, ale niekoniecznie odbierać miejsca pracy ludziom. Jest bardzo wiele dystopijnych wizji, jednak duże modele językowe jak ChatGPT to przede wszystkim wsparcie pracy. Raczej będą wspierać pracę w wielu zawodach, np. w obszarze obsługi klienta, marketingu, medycyny czy edukacji, poprzez automatyzację rutynowych zadań i uzupełnianie ludzkiego potencjału.
Pozytywne aspekty tego typu rozwiązań obejmują szybkość, skalowalność i dostępność usług. Firmy mogą wykorzystać chatboty w różnych obszarach, takich jak marketing, reklama, obsługa klienta czy analiza danych. Oczywiście istnieją również obszary, w których firmy mogą być niechętne do wprowadzenia chatbotów, np. prognozowanie finansowe czy analiza tajnych informacji, ze względu na ryzyko błędów lub wycieku danych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.