Przyszłość druku 3D: Nadchodzi czas realistów
Największe firmy w branży druku 3D jak Stratasys czy 3D Systems od kilku lat nie przynoszą większych zysków, a ich akcje od 2014 r. spadły o 30 proc. Inwestorzy, liderzy przemysłu i dziennikarze przestali śnić sen o technologiach addytywnych, a zaczęli o nich myśleć. Nic lepszego nie mogło się nam przytrafić
„The Economist” nazwał druk 3D trzecią rewolucją przemysłową. To było w 2012 r., dwa lata przed zimnym prysznicem, który spotkał branżę po korekcie cen akcji Stratasysa i 3D Systems. Do tego momentu co rusz pokazywały się artykuły rysujące przyszłość z drukarką 3D w każdym domu, z serwisami przypominającymi iTunes, z których ludzie będą mogli ściągać projekty dowolnych produktów, by samemu je sobie wydrukować. Koszty transportu miały zniknąć, bo cyfrowych modeli nie potrzeba wozić kontenerowcami. Każdy miał mieć swoją własną, prywatną mini fabrykę produkującą co mu się tylko zamarzy. Miała nastać nowa ekonomia, która zmieni świat, jaki znamy. Od początku było dla nas jasne, że nic takiego nie wydarzy się na taką skalę, a rynek w końcu sprowadzi na ziemię marzycieli. Ale czy to oznacza, że druk 3D nie ma przyszłości? Absolutnie nie. Po prostu ta przyszłość będzie wyglądała inaczej niż się zdawało futurystom.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.