CO2: wychwycić czy zredukować
Coraz więcej firm inwestuje w technologie wychwytu, utylizacji i składowania CO2. Nie jest to jednak sposób na zeroemisyjność
W 2023 r. w wyniku spalania paliw kopalnych wyemitowaliśmy najwięcej dwutlenku węgla w historii, o 1,1 proc. więcej niż rok wcześniej – wynika z raportu Global Carbon Budget (GCB) przedstawionego podczas szczytu COP28. Do atmosfery trafiło 36,8 mld t CO2. Dodatkowe 4,1 mld t pochodziło z użytkowania gruntów, np. wylesiania. Wysokie stężenie dwutlenku węgla przyczynia się do zmian klimatu – poprzedni rok był najprawdopodobniej najgorętszym od 120 tys. lat.
– Wpompowaliśmy do atmosfery tyle CO2, że na poważnie powinniśmy rozważać odessanie z atmosfery i usunięcie choć jego części – mówi DGP Marcin Popkiewicz z serwisu „Nauka o klimacie”, dodając, że rozwiązania oparte na ekosystemach mają duży potencjał, a same torfowiska magazynują więcej węgla niż biomasa wszystkich lasów świata. Podczas szczytu klimatycznego pojawiły się nie tylko deklaracje dotyczące odchodzenia od paliw kopalnych, lecz także osiągnięcia zeroemisyjności netto do 2050 r. Słowo „netto” oznacza, że nawet jeśli dojdzie do emisji CO2, jego analogiczna ilość zostanie wychwycona i zmagazynowana. Następnym krokiem jest jego transport i składowanie tak, by nie przedostał się z powrotem do atmosfery.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.