Eko staje się koniecznością
Budynek z certyfikatem potwierdzającym ekologiczność to korzyści dla najemcy i wynajmującego. Użytkownik oszczędza na wydatkach, właściciel może oczekiwać szybszej komercjalizacji i lepszych warunków
Ekocertyfikatem mogą się w Polsce pochwalić 432 obiekty biurowe, handlowe i przemysłowe. To o 23 więcej niż w I kw. tego roku i o ok. 100 więcej niż rok temu - wynika z danych pochodzących z Polskiego Stowarzyszenia Budownictwa Ekologicznego (PLGBC).
Cztery systemy
W Polsce można ubiegać się o certyfikat jednego z czterech systemów potwierdzających ekologiczność: BREEAM, LEED, DGNB oraz HQE. Dwa pierwsze są najdłużej istniejącymi na świecie. Są też najbardziej rozpowszechnione w naszym kraju, co jest zasługą dużej liczby inwestorów z rynków, z których one pochodzą. - Brytyjski BREEAM nadano dotychczas 308 obiektom, a amerykański LEED - 110. Jeśli chodzi o dwa pozostałe, to niemiecki DGNB uzyskało zaledwie 10 budynków, a francuski HQE tylko cztery - wymienia Alicja Kuczera, dyrektor zarządzający w PLGBC.
Budynek starający się o certyfikat LEED lub BREEAM musi spełnić wyśrubowane warunki w zakresie jakości powietrza, efektywności energetycznej, zarządzania systemami chłodniczymi, lokalizacji, zastosowanych materiałów i konstrukcji czy gospodarki wodnej i odpadami. W praktyce oznacza to lokalizację z dobrym dostępem do komunikacji miejskiej i wykorzystanie przy budowie materiałów uzyskanych z surowców wtórnych, wyprodukowanych lokalnie, do tego nietoksycznych. Ważne jest też, aby takie obiekty maksymalnie wykorzystywały światło dzienne, zapewniały redukcję zużycia wody oraz zawierały najnowocześniejsze systemy ogrzewania, wentylacji i klimatyzacji.
Gdzie się zgłosić?
Certyfikat LEED jest przyznawany przez U.S. Green Building Council (USGBC), a BREEAM przez Building Research Establishment (BRE). Instytucje te oceniają inwestycję na etapie projektu, po zakończeniu dokumentacji projektowej oraz po zakończeniu budowy. Do przeprowadzenia procesu najlepiej jest zatrudnić doświadczonego konsultanta, który dopilnuje, by na każdym etapie przedsięwzięcie odbywało się zgodnie z wytycznymi.
- Każdy certyfikat jest obsługiwany przez inne jednostki certyfikacyjne. Na ich stronach inwestor może pozyskać wstępne informacje, jednak z uwagi na mnogość opcji, różnice w wymaganiach i programach certyfikacji wsparcie specjalisty na pewno zaoszczędzi wiele czasu, nerwów i pieniędzy - tłumaczy Andrzej Gutowski, ekspert ds. certyfikacji zielonych budynków w Colliers International. - Dobrze jest też współpracować z wykonawcami mającymi już doświadczenie w realizacji ekologicznych budynków. Na każdym etapie budowy trzeba bowiem uzyskiwać dokumenty potwierdzające jakość użytych materiałów czy zastosowanych rozwiązań - zauważa Alicja Kuczera.
W systemie BREEM ocena projektu kosztuje 850 funtów, gotowej już inwestycji - 500-3900 funtów, a przyznanie certyfikatu - 250-2290 funtów. W systemie LEED za rejestrację inwestycji przedsiębiorca zapłaci 1500 dol., za nadanie precertyfikatu, czyli świadectwa wstępnego - 5 tys. dol. Poza tym na etapie projektowym wyda 0,52-0,59 dol. za mkw. inwestycji, a wykonawczym - 0,17-0,19 dol. za mkw.
Do tego dochodzą jeszcze wydatki na konsultanta. - Te są uzależnione od wielkości i stopnia skomplikowania inwestycji oraz czasu jej trwania - komentuje Maja Jankowicz ze spółki Ellipsis Energy, która doradza przy uzyskiwaniu certyfikatów. Przyjmuje się, że mogą one wynosić od kilku do nawet kilkuset tysięcy złotych.
O certyfikat mogą ubiegać się też właściciele istniejących już obiektów. - Najczęściej starają się o BREEAM In-Use. Ocenia on zarządzanie budynkiem oraz jego funkcjonowanie. Ponieważ najłatwiej go uzyskać, ma go 90 proc. certyfikowanych obiektów - komentuje Alicja Kuczera.
W systemie BREEM In-Use rejestracja inwestycji kosztuje 250 funtów, opłata za certyfikat 330 funtów, a kwota rocznego odnowienia świadectwa - od 75 do 330 funtów. - O ile certyfikaty dla budynków nowo projektowanych przyznawane są jednorazowo, ponieważ dotyczą procesu projektowego i budowlanego, to w przypadku budynków istniejących wymagają odnawiania. W BREEAM co trzy lata, a LEED co pięć lat - wyjaśnia Andrzej Gutowski.
Od projektu
Proces certyfikacji powstającego budynku rozpoczyna się wraz z pracami projektowymi, a zwykle kończy się kilka miesięcy po zakończeniu budowy. W przypadku budynku istniejącego standardowo certyfikacja BREEAM zajmuje zależnie od budynku i wymaganych prac dokumentacyjnych 3-6 miesięcy. Proces LEED, ze względu na konieczność minimum trzymiesięcznego monitoringu i bardziej rygorystycznych wymagania, zajmuje 8-12 miesięcy.
Choć uzyskanie certyfikatu jest kosztowne, to eksperci zauważają, że na warszawskim rynku biurowym to już norma. Bez świadectwa nowe budynki mają znacznie mniejsze szanse na przyciągnięcie najemców. - Na koniec 2016 r. w Polsce mieliśmy ponad 9 mln mkw. nowoczesnej powierzchni biurowej, z tego aż 57 proc. było certyfikowane. Spełnienie norm eko jest już wymogiem, a nie tylko dodatkiem - podkreśla Alicja Kuczera.
Najemcy mają świadomość, że w takim obiekcie zaoszczędzą na rachunkach za media. Mogą być one niższe nawet o kilkadziesiąt procent w porównaniu z kosztami utrzymania biura w tradycyjnym obiekcie. W sumie użytkowanie powierzchni w takim obiekcie jest o kilka procent tańsze niż w budynku bez certyfikatu. A to dlatego, że wynajmujący "zielone" budynki mogą dyktować w nich stawki czynszu wyższe o kilka- kilkanaście procent, w zależności od lokalizacji.
Poza najemcami i wynajmującymi zyskują też pracownicy, którzy pracę wykonują w bardziej komfortowych warunkach. W ekologicznym biurowcu pracownikom zapewnia się większy dostęp do naturalnego światła, widok na zewnątrz niemal z każdego miejsca w biurze czy wyższe parametry, jeśli chodzi o dostęp do świeżego powietrza, dzięki zamontowaniu znacznie bardziej wydajnej klimatyzacji. Pracownicy mniej chorują, mają lepszą koncentrację, a tym samym są bardziej wydajni.
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu