Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Gazprom tnie gałąź, na której siedzi, ale na razie zarabia nieźle

Od 24 lutego Rosja na eksporcie gazu zarobiła prawie 40 mld euro, z czego ponad trzy czwarte tej kwoty – od odbiorców unijnych
Od 24 lutego Rosja na eksporcie gazu zarobiła prawie 40 mld euro, z czego ponad trzy czwarte tej kwoty – od odbiorców unijnych
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Ograniczając dostawy gazu do Europy, Rosja zwiększa polityczną presję na kontynent, ale rujnuje przy tym swoją pozycję biznesową

Łotwa jest kolejnym krajem pozbawionym gazu, który zapewniła sobie w umowie z Rosją. O decyzji rosyjski koncern poinformował w krótkim poście w aplikacji Telegram, argumentując to naruszaniem warunków kontraktu. Nie podano żadnych szczegółów, w tym na temat sposobu, w jaki Łotwa miałaby naruszyć umowę z Rosjanami. Decyzję Gazpromu ogłoszono jednak dokładnie dzień po tym, jak łotewska spółka gazowa Latvijas Gaze oświadczyła, że płaci za rosyjski gaz w euro, a nie rublach, choć jej rzecznik prasowy zastrzegł, że to nie Gazprom jest jego dostawcą.

Władze w Rydze zapewniają, że zakręcenie kurka nie będzie stanowić dla Łotwy, która i tak planowała odejść od rosyjskiego gazu do końca roku, większego problemu. Jednak po burzliwym weekendzie w poniedziałek notowania surowca na giełdzie w Rotterdamie od rana rosły, po raz kolejny w ostatnich tygodniach przebijając symboliczny – i niespotykany do niedawna – pułap 200 euro za megawatogodzinę.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.