Świadectwa energetyczne muszą zostać poprawione
Będące w obiegu dokumenty często są wystawiane online i nie dostarczają kupującym czy wynajmującym wiarygodnych informacji. Aby skończyć z tym procederem, należy zmienić przepisy
Choć obowiązek sporządzania świadectw charakterystyki energetycznej istnieje od 2009 r., to dopiero nowelizacja przepisów ustawy z 29 sierpnia 2014 r. o charakterystyce energetycznej budynków (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 497 ze zm.), która weszła w życie 28 kwietnia tego roku, „spopularyzowała” ten dokument. Przyczynił się do tego przepis, który nakazuje notariuszowi odnotować w akcie notarialnym fakt przekazania świadectwa lub jego brak oraz poinformować sprzedającego czy wynajmującego o karze grzywny, jeśli się z tego obowiązku nie wywiążą. Zagrożenie sankcją sprawiło, że w końcu uczestnicy rynku nieruchomości zaczęli zwracać uwagę na ten obowiązek. Mało za to interesuje ich, co w takim dokumencie jest.
– Zainteresowanie świadectwami charakterystyki energetycznej jest teraz duże, ale wynika to z obowiązku posiadania go przy oddawaniu do użytkowania, sprzedaży czy wynajmowaniu nieruchomości. Istotne jest dla stron takich umów, aby taki dokument był, ale w praktyce nie przekłada się on na wartość nieruchomości czy wysokość czynszu najmu. Ciągle jest zbyt mała świadomość, jakich informacji ma on dostarczyć i jak je wykorzystać – mówi Anna Kowalczyk, rzeczoznawca majątkowy w Lege Advisors.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.