Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Dużo prądu i bez przerw

Dużo prądu i bez przerw
fot. LariBat/Shutterstock
20 grudnia 2024
Ten tekst przeczytasz w 16 minut

Do niedawna królowało przekonanie, że to konsumenci muszą się przystosować do dostępności energii w rytm zmian pogody, ale wymuszona elastyczność coraz mniej podoba się społeczeństwom i gospodarce

W historii energii mieliśmy już do czynienia z epoką węgla i epoką ropy naftowej. Teraz zmierzamy z dużą prędkością w kierunku epoki elektryczności, która na nowo zdefiniuje globalny system energetyczny – stwierdził w październiku Fatih Birol, dyrektor Międzynarodowej Agencji Energii (MAE).

W sprawie końca ery paliw kopalnych, a przynajmniej tego, jak prędko on nastąpi, pełnego konsensusu jeszcze nie ma. MAE prognozuje, że światowe zużycie nie tylko węgla, lecz także ropy i gazu ziemnego, jeszcze w tej dekadzie osiągnie historyczne maksimum i wejdzie w etap schyłku, ale publiczną polemikę prowadzi z nią w tej sprawie m.in. naftowy kartel OPEC, który widzi jeszcze długą przyszłość przed ropą i gazem, a sporo innych ośrodków spodziewa się zmiany trendu w latach 30. lub 40. Mało kto jednak kwestionuje to, że nadciąga nowa fala zapotrzebowania na prąd. W umiarkowanym scenariuszu – zakładającym kontynuację trendów rynkowych i regulacyjnych, ale bez przełomu, jakiego wymagałoby osiągnięcie celów klimatycznych z porozumienia paryskiego – analitycy McKinseya szacują, że łączne zużycie prądu w światowej gospodarce jeszcze w tej dekadzie wzrośnie o niemal jedną czwartą, a przez kolejne 20 lat się podwoi. U progu drugiej połowy XXI w. światowa gospodarka będzie wymagać ponad 60 tys. terawatogodzin energii elektrycznej rocznie. W 2023 r. było to 25 tys. TWh.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.