Czarne chmury nad europejską transformacją
Polskie Sieci Elektroenergetyczne chciałyby rozdzielenia publicznego wsparcia na źródła wytwórcze i na magazyny energii. Dzięki temu Polska ma uniknąć kłopotów, przez które przechodzi teraz część europejskich gospodarek
„Każdy, kto oczekiwał, że znacząco zwiększone wykorzystanie źródeł wytwórczych o najniższym uśrednionym koszcie przełoży się na niższe rachunki, może być rozczarowany, że Krajowy Operator Systemu Energetycznego (NESO) nie komunikował w sposób bardziej klarowny, jak zmiany w miksie energetycznym odbiją się na cenach” – w ten sposób Centrum Badań nad Energią Zjednoczonego Królestwa (UKERC), powołane przez czołowe brytyjskie uniwersytety i instytucje badawcze, odniosło się w swoim corocznym raporcie do perspektyw transformacji energetycznej na Wyspach.
Choć rozwój OZE ograniczył podatność na wahania cen gazu, rządowi planiści stoją przed znaczącymi wyzwaniami „zarówno jeśli chodzi o dekarbonizację energetyki w deklarowanym terminie, jak i wypełnienie tego celu w sposób, który zapewni korzyści konsumentom”. Znaczącym, a nieuwzględnianym dotąd w planach inwestycyjnych, obciążeniem dla odbiorców mogą się stać według ekspertów UKERC m.in. koszty utrzymania coraz mniej eksploatowanej sieci gazociągowej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.