Reaktory jądrowe na Dzień Niepodległości, czyli trumpowskie ćwiczenie z atomowego marketingu
Po nieco ponad roku od podpisania przez Donalda Trumpa pakietu rozporządzeń mających odrodzić amerykańską energetykę jądrową administracja wpisuje sobie na konto pierwsze sukcesy. W praktyce mają one charakter przede wszystkim wizerunkowy
– Prezydent Trump postawił przed nami cel certyfikowania trzech zaawansowanych reaktorów i doprowadzenia ich do stanu krytyczności do momentu 250-lecia naszego wspaniałego kraju. Jestem szczęśliwy, że mogę ogłosić, że dzięki zaangażowaniu i ciężkiej pracy (spółki – red.) Aalo (Atomics), (laboratorium) INL (Idaho National Laboratory) i DOE (Departamentu Energii) zdołaliśmy przekroczyć ten cel i osiągnąć krytyczność czterech (reaktorów – wszystkie uzupełnienia w nawiasach od red.) – oświadczył w poniedziałek sekretarz energii USA Chris Wright.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.