Taryfy dynamiczne nadal niepopularne. Sprzedawców prądu to nie dziwi
Dokumenty strategiczne zakładają upowszechnienie umów z ceną dynamiczną. Sprzedawcy prądu podkreślają jednak, że to nie oferta dla każdego. Pomóc może wzrost popularności magazynów na prąd. NFOŚiGW planuje kolejne programy w tym zakresie.
Umowy z ceną dynamiczną nadal nie są popularne – przyznają najwięksi sprzedawcy prądu. Oferta jest dostępna od sierpnia 2024 r. i polega na tym, że cena prądu, którą płacą odbiorcy indywidualni, uwzględnia aktualną wartość energii elektrycznej na Rynku Dnia Następnego Towarowej Giełdy Energii. W związku z tym może się wahać w ciągu dnia, co w założeniach ma pomóc w szukaniu oszczędności.
Tauron przyznaje , że „obecnie z oferty z taryfą dynamiczną korzysta stosunkowo niewielu klientów”. Berenika Ratajczak, rzeczniczka prasowa Grupy Enea dodaje, że „oferta cen dynamicznych stanowi nadal stosunkowo nowy produkt na rynku i do tej pory pozostaje w dużej mierze mało znana wśród szerszego grona odbiorców w gospodarstwach domowych”. Większe zainteresowanie ma budzić po stronie klientów prowadzących działalność gospodarczą. Także wśród klientów PGE skala korzystania z tej oferty "nie jest wysoka". E.ON Polska zauważa, że zainteresowanie tą ofertą jest „w tej chwili ograniczone”, jednak spółka obserwuje wzrost liczby zapytań o tego typu rozwiązania.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.