„Definicja local content będzie lapidarna”. Czy polskie firmy zarobią na transformacji?
Do końca lutego zespół powołany przy Ministerstwie Aktywów Państwowych ma przedstawić dwie definicje local content – „legislacyjną” i „kalkulacyjną”. Tymczasem branża wiatrowa wskazuje, że do zwiększenia udziału polskich przedsiębiorstw potrzebna jest przewidywalność celów dla offshore.
Od października 2025 r. przy Ministerstwie Aktywów Państwowych pracuje zespół ds. udziału komponentu krajowego w kluczowych procesach inwestycyjnych. Jak mówiła podczas konferencji EEC Trends Eliza Zeidler, wiceministra aktywów państwowych, zdefiniowanie, czym jest „komponent krajowy”, czyli „local content”, jest najtrudniejszym zadaniem. Definicja pozwoli jednak według niej na to, żeby „geopolityka nieco mniej na nas wpływała“. Repolonizacja, rozumiana jako zwiększenie udziału polskich przedsiębiorstw w łańcuchach dostaw w projektach realizowanych przez spółki z udziałem Skarbu Państwa, jest jednym z priorytetów MAP na drugą część kadencji.
Koordynatorem ds. komponentu krajowego została Agencja Rozwoju Przemysłu. – Definicja jest kluczowa, dlatego że będzie odpowiadała na pytanie, w jaki sposób będziemy kalkulować nasz „local content”. Skupiamy się na dwóch rodzajach tej definicji – mówiła Ilona Deręgowska, wiceprezeska ARP. Jedną z nich jest definicja legislacyjna, a drugą – kalkulacyjna.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.