Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Ustawowe korekty zmniejszają koszty budowy farm wiatrowych na Bałtyku

Morska farma wiatrowa
Kilka morskich farm wiatrowych może legalnie i bezpiecznie korzystać z jednego zestawu infrastruktury – pod warunkiem, że zostaną zamontowane odpowiednie układy pomiarowo-rozliczeniowe, które pozwolą dokładnie ustalić, która farma dostarczyła ile energii.
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Nowe przepisy, które obowiązują od końca listopada, znoszą opłaty za rozległe strefy ochronne wokół kabli morskich. Dopuszczają też przesunięcie fundamentów turbin do 50 m bez uruchamiania pełnej procedury administracyjnej.

Zmiany wprowadzone ostatnią nowelizacją ustawy o promowaniu wytwarzania energii elektrycznej w morskich farmach wiatrowych mają usprawnić procesy inwestycyjne w sektorze odnawialnych źródeł energii, w szczególności morskich farm wiatrowych (MFW). Oprócz dostosowania polskiego prawa do wymogów dyrektywy RED III, nowelizacja porządkuje wiele procedur i eliminuje bariery administracyjne, które w ostatnich latach były przyczyną opóźnień oraz nieuzasadnionych kosztów. Część jej przepisów weszła w życie z końcem listopada, a pozostałe zaczną obowiązywać od stycznia 2026 r.

Koniec z blokadą inwestycji

Budowanie farmy wiatrowej na morzu to operacja bardzo złożona, o ogromnej skali. Mimo zaawansowanych technologii, pomiarów i badań geologicznych, na etapie instalacji fundamentów niejednokrotnie się okazuje m.in., że warunki dna różnią się od założeń projektowych czy pojawiają się przeszkody.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.