Polityka przemysłowa UE. Niepewność tworzy niepewność [KOMENTARZ]
Jedną z odpowiedzi na pytanie o to, dlaczego potrzebujemy instytucji, jest ta, że redukują one niepewność w obrocie gospodarczym. Patrząc na redefinicję europejskiej polityki przemysłowej, widać, że zdaniem Brukseli niepewność ma dziś swoje źródło w napięciach globalnych. Ale sama Unia może stworzyć nowe- pisze Anita Dmitruczuk, redaktorka DGP.
Industrial Accelerator Act jest w większości komentarzy postrzegany jako przejście od modelu „regulatora rynku” do aktywnej polityki przemysłowej oraz odpowiedź – spóźnioną o ładnych kilka lat – na amerykański program IRA oraz protekcjonistyczną politykę Chin. Europejski przemysł ma być niskooemisyjny, oparty na nowych technologiach, a jego udział ma urosnąć z 14 do 20 proc. PKB.
Pytaniem, które stawiane jest najczęściej, jest więc to, czy Unia będzie w stanie to zrobić bez popadania w nadregulację i protekcjonizm. Co ciekawe, przy jednoczesnym przywiązaniu do ambitnych celów klimatycznych oraz prowadzonej w ostatnim czasie kampanii deregulacyjnej obejmującej również Zielony Ład. Ten ostatni był u swoich źródeł projektem nie tylko określającym ramy polityki klimatycznej, ale też miał wzmacniać konkurencyjność europejskiej gospodarki. Problem w tym, że najlepiej przygotowane do niego były Chiny.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.