Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Nie unikniemy black-outu

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Szczecin nie miał prądu półtora roku temu, wczoraj energii pozbawiona była jedna trzecia Polski. Owszem, wszystko jak zwykle można zwalić na aurę, na spore opady mokrego, ciężkiego śniegu, na to, że ten śnieg zalegał na jeszcze pozbawionych liści gałęziach drzew, które się łamały i tak dalej...

Kierując się tą logiką, można dojść do wniosku, że tak jak kiedyś wszystkiemu byli winni cykliści, tak teraz drzewa pozbawiły prądu setki tysięcy domów. Bądźmy jednak poważni. To prawda, pogoda wczoraj nabroiła, ale nie miałaby wiele do powiedzenia, gdyby Polska dysponowała nowoczesną siecią energetyczną. Tego nie mamy, w najbliższym czasie mieć nie będziemy i - choć przykro to mówić - takie sytuacje jak wczorajsza będą po prostu coraz częściej się powtarzać. Trudno się dziwić, skoro setki tysięcy kilometrów linii energetycznych w Polsce mają po kilkadziesiąt lat.

Na ich remonty czy na budowę nowych sieci przez całe lata nie było pieniędzy. A nawet kiedy się znajdowały, a tak było ostatnio coraz częściej, trudną do pokonania barierą okazywało się kiepskie prawo. Żeby wyremontować linię energetyczną, trzeba zgromadzić sterty dokumentów, masy pozwoleń, a w dodatku energetyków nie chce wpuszczać na swój teren właściwie nikt: ani właściciele działek, ani włodarze lasów. Efekt? Kompletnie przestarzała sieć, zdarzenia takie jak wczoraj i brak nadziei na to, że dostawy prądu może zakłócić tylko jakaś prawdziwa klęska. Polska potrzebuje nowej elektryfikacji.

@RY1@i02/2009/202/i02.2009.202.000.002b.001.jpg@RY2@

Marcin Piasecki

Marcin Piasecki

marcin.piasecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.