Dobre i złe wiadomości
Zawarcie przedwstępnej umowy na zakup katarskiego gazu dla terminalu LNG niesie ze sobą groźbę ponownego uzależnienia od dostaw z Rosji. Ale są też dobre informacje. Kontrakt z Katarem oznacza bowiem ważny krok w kierunku uruchomienia długo oczekiwanego gazoportu. Choć jego budowę postulowano już w latach 70., to za słowami nigdy nie poszły czyny. Zapewnienie na wiele lat surowca dla terminalu stanowi zatem istotną gwarancję dla inwestora. Dziś już wiadomo, że gazoport musi powstać. I to na czas.
Druga dobra informacja to fakt, że w ramach kontraktu z Qatargasem wykorzystana zostanie tylko ponad połowa mocy przeładunkowych świnoujskiego terminalu. Oznacza to, że PGNiG będzie mogło korzystać z dobrodziejstw tzw. zakupów spotowych (doraźnych). Zamiast więc zawierać kolejny długoterminowy kontrakt, po okazyjnych cenach będzie mogło kupić nawet ponad 1 mld m sześc. nadwyżek rynkowych gazu. A tych w Europie nie brakuje, i to w znacznie większej skali, niż byśmy potrzebowali. PGNiG liczy zatem na większy zysk na dostawach spekulacyjnych.
Michał Duszczyk
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.