Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Barierą dla rozwoju energetyki wiatrowej jest utrudniony dostęp do sieci

27 stycznia 2009

Komisja Europejska przedstawiła pakiet legislacyjny, który jest odpowiedzią wspólnoty europejskiej na zmiany klimatyczne na Ziemi. W uzasadnieniu do przedstawionych propozycji przekonuje m.in., że Polska ma duży potencjał w rozwoju elektrowni wiatrowych oraz spalania biomasy (np. w ciepłownictwie). To, zdaniem Komisji Europejskiej, czyni nasz kraj zdolnym do szybkiego rozwoju zielonej energetyki.

Zgodnie z wytycznymi Komisji Europejskiej każdy kraj członkowski będzie musiał opracować szczegółowy plan zwiększenia udziału odnawialnych źródeł energii. Za ociąganie się z wdrażaniem narodowych celów będą grozić ze strony KE monity dyscyplinujące, a w ostateczności nawet sprawa przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości w Luksemburgu.

Unijni przywódcy proponują też, by kraje wspólnoty podjęły działania zmierzające do uzyskania oszczędności energii. Żaden z aktów prawnych wchodzących w skład pakietu nie określa jednak procedury realizacji tego planu. Zakłada się, że Unia ma osiągnąć 20-proc. oszczędność energii i zyskiwać z tego tytułu 50 mld euro rocznie. Osiągnięciu tego celu będą służyć działania zwiększające wydajność energetyczną: od stosowania energooszczędnych rozwiązań w budownictwie, przez normy dla urządzeń elektrycznych po stopniowe usunięcie z rynku, do 2012 roku, tradycyjnych żarówek, które na emisję ciepła tracą 95 proc. pobieranej energii. Chodzi tu także o promowanie odpowiednich zachowań wśród konsumentów, etykietowanie produktów, prowadzenie audytów energetycznych w przedsiębiorstwach itp.

Według KE zmniejszanie zużycia energii nie tylko sprzyja środowisku i oznacza oszczędność pieniędzy, ale także ogranicza uzależnienie od dostaw surowców energetycznych z krajów trzecich. Część rozwiązań legislacyjnych jest już zatwierdzona. Inne znajdują się jeszcze na ścieżce legislacyjnych uzgodnień.

Energetyka wiatrowa w Polsce to dynamiczna gałąź energetyki odnawialnej, która podwaja rok do roku zainstalowane moce. Jednak rozszerza się też krąg ludzi, dla których jest to zagrożenie bezpieczeństwa systemu elektroenergetycznego i niemalże katastrofa ekologiczna. Zgłaszane są coraz to nowe zarzuty wskazujące na negatywny wpływ wiatraków na środowisko naturalne. Mimo to energetyka wiatrowa znajduje się na fali wznoszącej - opinia publiczna otrzymuje informacje o kolejnych planowanych farmach wiatrowych, a ich potencjał, szacowany przez operatorów sieci na ok. 30 tys. MW, rozpala emocje.

Dla inwestorów energetyka wiatrowa jest wśród odnawialnych źródeł energii (OZE) najbardziej atrakcyjną ekonomicznie technologią - głosi stanowisko Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW). Według danych Urzędu Regulacji Energetyki na koniec 2008 r. wydano promesy koncesji dla źródeł wiatrowych o łącznej mocy ponad 1 500 MW. Następne w kolejności projekty elektrowni OZE na biomasę otrzymały promesy jedynie na moc 15,3 MW. W zgłoszonych u operatorów wnioskach o przyłączenie przewaga turbin wiatrowych nad innymi OZE jest jeszcze bardziej miażdżąca. Raport EnergSys z 2008 roku również nie pozostawia złudzeń - bez turbin wiatrowych nie mamy szans na realizację celu minimum 15 proc. zielonej energii w 2020 roku - jak chce Komisja Europejska.

Już tylko to powoduje, że kwestii barier rozwoju OZE, a energetyki wiatrowej w szczególności, poświęca się coraz więcej uwagi. Podstawowa bariera to brak dostępu do sieci elektroenergetycznej. Jest to następstwo niedorozwoju krajowego systemu elektroenergetycznego i bałaganu prawno-proceduralnego przy rozpatrywaniu dużej liczby wniosków o przyłączenie - wynika z analiz PSEW. Bez zniesienia tych przeszkód zamiast koniecznych 7-15 tys. MW do 2020 r. możemy zakończyć rozwój energetyki wiatrowej w Polsce na poziome 2-3 tys. MW - ostrzega PSEW.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.