Katastrofa platformy wiertniczej zaszkodzi BP
British Petroleum opanował wyciek ropy, wywołany zatonięciem platformy wiertniczej. Jednak nie uniknie serii pozwów, nad którymi pracują już prawnicy.
W podmorskim szybie naftowym BP w Zatoce Meksykańskiej, gdzie we wtorek w nocy doszło do katastrofy, udało się wreszcie zatamować wyciek, co uspokoiło obawy, że może on doprowadzić do poważnych szkód ekologicznych.
Incydent ten i tak jednak zalicza się do najbardziej groźnych w historii amerykańskiej branży naftowej. Z platformy Deepwater Horizon zniknęło 11 pracujących tam robotników.
Katastrofa stanie się prawdopodobnie przedmiotem rozległego pozwu prawnego. Adwokaci już przygotowują sprawę przeciwko BP i spółce Transocean specjalizującej się w dokonywaniu odwiertów, do której należała platforma wiertnicza.
- Popełniono bezprecedensową liczbę błędów, które doprowadziły do tej katastrofy - powiedział Jeffrey Raizner z kancelarii prawnej Doyle Raizner w Houston, specjalizującej się w sprawach o odszkodowania za wypadki na platformach wiertniczych.
Raizner powiedział, że Transocean był odpowiedzialny za odwierty, ale BP powinno mieć ludzi nadzorujących to, czy podwykonawca realizuje plany produkcyjne i przestrzega procedur bezpieczeństwa.
W ubiegłym roku platformy wiertnicze Transocean, w tym Deepwater Horizon, dostały nagrodę za "znakomitą jakość funkcjonowania" od urzędu eksploatacji minerałów, który jest agendą amerykańskiego rządu.
Platforma Deepwater Horizon zatonęła w czwartek po dwudniowym pożarze. Jego przyczyną było prawdopodobnie dostanie się ropy pod wysokim ciśnieniem do rurociągu łączącego platformę z szybem.
Kontradmirał Mary Landry, dowódca amerykańskiej straży przybrzeżnej na ten region, powiedziała, że na podstawie zdjęć z łodzi podwodnej operującej 5000 stóp pod poziomem wody można stwierdzić, że nie ma dowodów na to, by ropa dalej wyciekała z szybu do zatoki.
- Koncentrujemy się na poszukiwaniu 11 zaginionych pracowników, choć zdajemy sobie sprawę, że szanse na ich uratowanie maleją - powiedziała.
Platforma dokonywała odwiertów na głębokości 13 350 stóp pod dnem morskim. Odkryto tam złoże kryjące dziesiątki milionów baryłek ropy. To znacznie mniej niż w złożu Tiber odkrytym przez British Petroleum w zeszłym roku, które zawiera ponad 500 mln baryłek, ale prawdopodobnie i tak opłaca się je eksploatować dzięki bliskości istniejącej infrastruktury.
@RY1@i02/2010/080/i02.2010.080.000.018b.001.jpg@RY2@
Fot. AP
Tłum. TK
© The Financial Times Limited 2010. All Right Reserved
Ed Crooks Sheila McNulty
Financial Times
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu