PGNiG ogranicza import drogiego gazu z Rosji
Surowce
Polska ma szanse na tańszy gaz. Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo po raz pierwszy uruchomiło wczoraj dostawy surowca w ramach wirtualnego rewersu na rurociągu jamalskim. Oznacza to, że firma kupuje gaz od zachodnich firm, choć faktycznie odbiera go z gazociągu jamalskiego, tłoczącego paliwo z Rosji tranzytem przez Polskę na Zachód. Pierwszy taki kontrakt PGNiG zawarło na razie na miesiąc. Niewykluczone, że będzie on przedłużony.
Aby taka operacja była możliwa, spółka 31 października podpisała z Gaz-Systemem, operatorem polskiego odcinka jamalskiej rury, umowę na przesył zwrotny.
PGNiG nie zdradza, od kogo konkretnie kupuje gaz. - Surowiec dostarcza nam nasza niemiecka spółka PGNiG Sales & Trading, która nabyła go na rynku hurtowym. Złożyliśmy zamówienie na 6 mln m sześc. gazu na dobę - usłyszeliśmy w PGNiG. To 190 mln m sześc. miesięcznie.
Jak ustaliliśmy, PGNiG Sales & Trading kupuje gaz od kilku dostawców. Polski koncern nie musiał porozumiewać się w tej sprawie z Gazpromem, który przesyła paliwo przez Polskę. Nie wiadomo, ile PGNiG zapłaci za dostawy wirtualnym rewersem, ale - jak zapewniają w spółce - są sporo tańsze niż gaz kupowany od Gazpromu w ramach kontraktu jamalskiego. Ponieważ wielkość dostaw w ramach umowy z Rosjanami jest elastyczna, PGNiG zamierza zmniejszyć - na tyle, na ile to możliwe - import droższego gazu od Gazpromu, na rzecz tańszych dostaw w ramach wirtualnego rewersu.
Polski koncern nie jest jedynym, który ma w planach wykorzystanie możliwości rewersu. O zarezerwowanie miejsca w rurociągu jamalskim ubiega się jeszcze kilka innych firm. Konkurenci w październiku złożyli w Gaz-Systemie wnioski, które dwukrotnie przewyższały dostępne moce rewersu.
Michał Duszczyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu