Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Dłuższe życie Czarnobylów

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Rosja, wbrew ostrzeżeniom ekspertów, wydłuży okres użytkowania 11 reaktorów typu czarnobylskiego. Zamiast 30 lat przewidzianych przez sowieckich konstruktorów elektrownie mają działać o 15 lat dłużej.

Ostatni reaktor typu RBMK (w Diesnogorsku koło Smoleńska) ma zostać wygaszony dopiero w 2035 r.

O decyzji poinformował w rozmowie z "The Wall Street Journal" szef Rosatomu Siergiej Kirijenko. Moskwa zapewnia, że zmodernizowane reaktory przeszły wszelkie testy i odpowiadają światowym standardom bezpieczeństwa. Analitycy Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) utrzymują jednak, że ryzyko awarii w takich elektrowniach pozostaje wysokie.

Niebezpieczeństwo tkwi w samej konstrukcji reaktorów typu RBMK. W nowoczesnych reaktorach paliwo znajduje się w obrębie jednej turbiny. Tymczasem w przypadku radzieckich bloków RBMK pręty paliwowe ulokowane są w różnych kanałach.

- Inżynierowie obsługujący taki reaktor muszą dbać o sprawność tysiąca rur, które nieustannie się gniotą i pękają. Im więcej takich uszkodzonych kanałów, tym większe prawdopodobieństwo katastrofy - tłumaczy "WSJ" William Horak z Departamentu Energii USA.

Konstrukcja elektrowni jest też narażona na erozję czy przegrzanie. Na domiar złego reaktory RBMK nie mają żelbetowej osłony. Właśnie jej brak spowodował, że w wyniku eksplozji czwartego bloku siłowni w Czarnobylu w 1986 r. skażenie rozprzestrzeniło się na setki kilometrów. Rosja nie zamierza jednak wstrzymywać działania trzech pozostałych w użyciu elektrowni z reaktorami starego typu. Wciąż zależy od nich bowiem funkcjonowanie wielkich miast - Petersburga, Kurska i Smoleńska.

Do tej pory apele i pomoc finansowa Zachodu doprowadziły do zamknięcia elektrowni wyposażonych w reaktory typu RBMK w ukraińskim Czarnobylu i litewskim Ignalinie - jedynych tego typu bloków poza Rosją. Strach przed atomem jeszcze się wzmógł po marcowej awarii w japońskiej elektrowni w Fukushimie, spowodowanej trzęsieniem ziemi i uderzeniem fali tsunami. Na fali antynuklearnej histerii obietnicę odejścia od siłowni jądrowych złożyły rządy Niemiec i Szwajcarii. Ostatnie takie elektrownie w Niemczech zostaną zamknięte w 2022 r., a w Szwajcarii - najwcześniej w 2034 r.

Nino Dżikija

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.