RWE: Będzie ciężko
Juergen Grossman, prezes koncernu energetycznego RWE, przestrzegł niemieckie samorządy, że nadchodzą szczególnie ciężkie czasy. Samorządy są najstarszymi klientami RWE, mają 16 - 20 proc. jego akcji.
Wyższa izba niemieckiego parlamentu ma przyjąć rządowy projekt przyspieszenia wygaszania elektrowni atomowych. Grossman powiedział, że decyzja Berlina o rezygnacji z energetyki jądrowej do 2022 r., a nie 2036 r., jak uzgodniono w ubiegłym roku, będzie w najbliższych latach kosztowała miliardy euro.
RWE należy do wielkiej piątki europejskich producentów energii. Od stycznia przyszłego roku europejscy emitenci CO2 - a RWE znajduje się w gronie największych w regionie - będą musieli kupować pozwolenia na emisję. Firma z siedzibą w Essen chce do 2020 r. ograniczyć emisję CO2 prawie o połowę, by uzyskać średnią branżową. Koncern realizuje wart miliardy dolarów program inwestycyjny, budując m.in. farmy wiatrowe u wybrzeży Niemiec i Wielkiej Brytanii. Łącznie wydatki w latach 2011 - 2013 mają wynieść 18,3 mld euro, z czego jedną czwartą pochłoną źródła odnawialne.
Ponieważ bilans firmy obciążony jest zadłużeniem netto w wysokości 27,5 mld euro, a agencja Standard & Poor’s obniżyła rating RWE z A do A minus, Grossman powiedział, że obecny program prawdopodobnie nie wystarczy, by wzmocnić pozycję finansową koncernu w nadchodzących latach.
Jeszcze zanim w marcu niemiecki rząd przyspieszył zamykanie elektrowni atomowych, Grossman ostrzegł, że obecne niskie ceny elektryczności, nowy niemiecki podatek nuklearny, wysokie hurtowe ceny gazu i certyfikaty na emisję CO2 zaszkodzą RWE.
Przewidując, że warunki pozostaną trudne przynajmniej do końca 2013 r., Grossman w ubiegłym roku ograniczył plan wydatków kapitałowych o 3 mld euro, zaordynował obniżenie kosztów o dodatkowe 200 mln euro i obiecał sprzedaż aktywów wartych 8 mld euro, by zmniejszyć zadłużenie do dającego się kontrolować poziomu.
Po serii mniejszych transakcji program pozbywania się aktywów może w najbliższych dniach zaowocować sprzedażą większościowego pakietu RWE w niemieckiej sieci wysokiego napięcia, wartego blisko 1 mld dol. Firma rozważa też, co zrobić ze swoją brytyjską spółką elektryczno-gazową Npower. Może to oznaczać jej sprzedaż w całości lub w części.
W dzień po spotkaniu z niemieckimi samorządami Grossman poleciał do Paryża, by spotkać się z Aleksiejem Millerem, swoim odpowiednikiem w Gazpromie, który od lat zaopatruje RWE w gaz. Choć RWE podało, że spotkanie dotyczyło długoterminowych kontraktów gazowych, niemieckie media spekulują, że Grossman chętnie widziałby Gazprom w roli akcjonariusza.
@RY1@i02/2011/133/i02.2011.133.000.013b.001.jpg@RY2@
Fot. Bloomberg
Grossman: RWE zapłaci za wygaszanie atomu
Tłum. TK
© The Financial Times Limited 2011. All Rights Reserved
Gerrit Wiesmann
"Financial Times"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu