Wielkiej Brytanii energii elektrycznej już nie zabraknie
Brytyjski rząd przygotowuje szeroką reformę prawną, dzięki której na wsparcie będą mogli liczyć inwestujący w najróżniejsze projekty energetyczne. Skutkiem ma być zróżnicowanie tzw. koszyka energetycznego, co zapewni nieprzerwany dostęp do energii elektrycznej dla wszystkich mieszkańców Zjednoczonego Królestwa.
Odpowiedzią tamtejszych władz na wyzwania dotyczące zaopatrzenia kraju w prąd jest Electricity Market Reform (EMR). Reforma opiera się na czterech kluczowych mechanizmach. Pierwszy z nich, nazwany Rynkiem Mocy (Capacity Market), ma wspierać inwestycje w produkcję prądu i bezpieczne jego dostawy. Drugi związany jest z długoterminowymi umowami, które określa się mianem Umów Różnicowych (Contracts for Difference, czyli CfD). Efektem ich wdrożenia miałoby być pobudzenie inwestycji w nowe, niskowęglowe moce wytwórcze. Kolejny nazwano Progiem Ceny Węgla (Carbon Price Floor, w skrócie CPF), ostatni zaś Standardem Emisji (Emission Performance Standard, czyli EPS). W ich przypadku chodzić ma o dalszą dekarbonizację energii elektrycznej.
Wprowadzenie Rynku Mocy jest jednym z rozwiązań, które mają doprowadzić do tego, by prąd w Wielkiej Brytanii był dostępny także w momentach największego zapotrzebowania. Dzięki temu rozwiązaniu stworzone będą odpowiednie warunki, by inwestorzy chcieli rozbudowywać zdolności wytwórcze do odpowiednich poziomów.
Rynek Mocy ma zacząć działać w Wielkiej Brytanii od przyszłego roku. W jego ramach z czteroletnim wyprzedzeniem przygotowywana będzie prognoza szczytowego zapotrzebowania na energię. Na tej podstawie w systemie centralnych aukcji mają być zawierane kontrakty z dostawcami prądu. W zamian za udostępnienie swoich zdolności wytwórczych będą mogli liczyć na określone wpływy. Z drugiej strony mają też podlegać sankcjom finansowym w razie niewywiązania się z tego obowiązku.
Podobny mechanizm działa z powodzeniem w innych krajach, m.in. w Stanach Zjednoczonych. Wprowadza go także Francja, a wiele innych państw UE rozważa taką możliwość.
Z kolei umowy różnicowe mają przyciągnąć inwestycje w niskowęglową produkcję prądu po przystępnej cenie. Chodzi głównie o technologię jądrową, energię odnawialną oraz instalacje do wychwytywania i składowania dwutlenku węgla. Celem tego typu długoterminowych umów, które gwarantują pewien poziom dochodów, jest ograniczenie ryzyka podmiotów inwestujących w taką produkcję energii. Dlatego tak ważna jest tu tzw. cena gwarantowana (ang. strike price). Wytwórca energii wie, jakie będą jego dochody. Jeśli cena hurtowa energii jest niższa niż cena gwarantowana, otrzyma zwrot różnicy, a jeśli wyższa - różnicę musi zwrócić.
Department energii i zmian klimatu przewiduje, że kontrakty CfD obniżą do 2030 r. koszt wytwarzania niskoemisyjnej energii o około 5 mld funtów. Efektem będzie zmniejszenie w latach 2026-2030 średniej wysokości rocznych rachunków Brytyjczyków za energię do 38 funtów wobec 53 funtów, jakie musieliby zapłacić, gdyby EMR nie wprowadzono.
Przełomowe znaczenie dla CfD miało zawarcie przez brytyjski rząd oraz francuski koncern EDF wstępnego porozumienia w sprawie budowy elektrowni jądrowej Hinkley Point w hrabstwie Somerset, w której będą działały docelowo dwa reaktory. - Porozumienie oznacza, że do kraju napłynie 16 mld funtów inwestycji i powstanie 25 tys. miejsc pracy - powiedział brytyjski premier David Cameron. - To impuls do rozwoju brytyjskiej energetyki jądrowej - dodał.
Warunki umowy zakładają, że cena gwarantowana energii z produkowanej w Hinkley Point C wyniesie 92,50 funtów/MWh. A po ewentualnym wybudowaniu kolejnego reaktora w Sizewell C spadnie do 89,50 funtów/MWh. Umowa ma obowiązywać przez 35 lat. Koncern EDF będzie nadzorował tę inwestycję jako członek konsorcjum, w skład którego wejdą również China General Nuclear Corporation, AREVA i inni potencjalni inwestorzy. Hinkley Point C będzie pierwszym krokiem na drodze do pobudzania inwestycji w brytyjskim sektorze energetycznym z wykorzystaniem mechanizmów EMR.
Brytyjczycy wprowadzają też Próg Ceny Węgla (CPF), czyli de facto podatek wyrównawczy wobec niedostatecznie efektywnego systemu handlu emisjami w UE. Z drugiej zaś strony ustalono też Standard Emisji (EPS), aby zmniejszyć emisje pochodzące z nowych elektrowni węglowych. Wszystkie te rozwiązania przyczynią się do podwyższenia bezpieczeństwa energetycznego Wielkiej Brytanii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu