Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Małe reaktory czeka w Europie długi proces certyfikacji

Energetyka jądrowa na świecie
Energetyka jądrowa na świecie
22 października 2019
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Synthos liczy, że uzyskanie pozwolenia od polskiego regulatora zabierze nie więcej niż 7–8 lat. Ale procedury mogą temu przeszkodzić

Dwie spółki z naszego regionu, w tym polski Synthos, podpisały memorandum o współpracy z GE Hitachi Nuclear Energy (GEH) i myślą o uruchomieniu reaktorów jądrowych. Jak pisaliśmy przedwczoraj na www.forsal.pl, firma należąca do Michała Sołowowa chciałaby dostarczać prąd i ciepło do swoich zakładów, prawdopodobną lokalizacją są okolice Oświęcimia. DGP ustalił, że w ciągu dekady Synthos chce postawić pierwszy reaktor jądrowy o mocy 300 MW. Chodzi o reaktor wodno-wrzący BWRX-300. Szacowany koszt to ok. 1 mld dol. Podobne plany ma także estońska Fermi Energia. Spółki mają sprawdzić opłacalność budowy reaktora w Estonii i ocenić wymogi regulacyjne dla takiej inwestycji.

Źródło zbliżone do polskiej spółki chemicznej poinformowało DGP, że Synthos liczy, że uzyskanie pozwolenia od polskiego regulatora zabierze nie więcej niż 7–8 lat. 24 miesiące ma trwać sama budowa. Do tego potrzebne byłoby jednak znaczne przyspieszenie w certyfikowaniu technologii SMR, która ma – według tego źródła – szanse najszybciej uzyskać certyfikat w Kanadzie (za 2–3 lata). Do tego musiałaby też przyspieszyć procedury certyfikacji w Europie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.