Meblarze chcą handlować. Branża produkować
Zamknięcie sklepów uderzyło w sprzedawców, wytwórców i tartaki. Spotkanie z rządem bez decyzji
Zamknięte od soboty sklepy wielkopowierzchniowe to według szacunków Ogólnopolskiej Izby Producentów Mebli (OIPM) straty rzędu 175 mln zł tygodniowo. Każdego miesiąca w galeriach handlowych sprzedaje się meble za 700 mln zł.
Przedsiębiorcy liczą, że zgodnie z zapowiedzią wicepremiera Jarosława Gowina będą mogli wkrótce ponownie otworzyć sklepy. Zwracają uwagę na absurdalność nowych regulacji – zgodnie z prawem sklepy budowlane mogą działać normalnie, choć ich specyfika, jeśli chodzi o powierzchnię czy możliwości wprowadzania obostrzeń sanitarnych – jest bardzo podobna. Firmy narzekają też, że ogłoszenie decyzji o zamknięciu w piątek wieczorem oznaczało, że wiele z nich poniosło niepotrzebnie koszty logistyki i reklamy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.