Nissan w zapaści, inni z problemami
Były prezes firmy przyznał, że jej przyszłość jest wątpliwa. Zyski spadły o 70 proc., zapowiedziano zwolnienie 10 proc. pracowników, czyli 12,5 tys. osób
Carlos Ghosn, eksszef sojuszu Renault-Nissan-Mitsubishi, w 1999 r. był uznawany za głównego autora uratowania przed bankructwem japońskiej marki. Oskarżony o liczne nadużycia finansowe, po aresztowaniu w Tokio został zwolniony dzięki uiszczeniu 14 mln dolarów kaucji. Nie czekając na ostateczne rozstrzygnięcie, w sylwestra zbiegł przez Turcję do rodzinnego Libanu.
Poszukiwany przez Interpol (Liban nie ma umowy ekstradycyjnej z Japonią) Ghosn postanowił zabrać głos na temat bieżącego funkcjonowania spółki i skrytykować jej obecne kierownictwo. – Nie jestem optymistą co do przyszłości firmy, znając jej wyniki, zarząd i wszystko, co się dzieje – stwierdził na antenie BBC. Jednocześnie zarzucał Japończykom fabrykowanie dowodów, spiskowanie i działanie na szkodę firmy. Ghosn miał być o krok od kluczowego dokooptowania do porozumienia koncernu Fiat Chrysler Automobiles (FCA).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.