Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Podrabiany czynnik do klimatyzacji problem dla państwa i właścicieli aut

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Od kilku lat systematycznie powraca temat nielegalnego importu spoza UE, jednej z najczęściej używanych w klimatyzacjach samochodowych substancji chłodniczych – R134a. Traci na tym budżet państwa, ale poszkodowany może być też właściciel samochodu, ponieważ czynnik ten może popsuć klimatyzację.

Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM) zaapelowało do Ministerstwa Finansów, aby zwrócił uwagę na pogłębiający się problem związany z szarą strefą handlu czynnikiem R134a. Jest on ministerstwu znany. Krajowa Administracja Skarbowa już w 2018 r. informowała, że go dostrzega i zapowiadała „wzmożone działania kontrolne”. Jak widać, nie udało się przemytu powstrzymać, co więcej, członkowie SDCM alarmują, że problem jest coraz bardziej palący. Dotyczy on samochodów wyprodukowanych przed 2017 r. Biorąc pod uwagę, że średni wiek jeżdżącego po polskich drogach pojazdu, to 14 lat, oznacza to, że ten czynnik chłodniczy jest wykorzystywany w większości należących do Polaków aut z klimatyzacją.

W nowszych samochodach unijna dyrektywa 2006/40/EC wymusiła stosowanie bardziej przyjaznego środowisku czynnika, czyniąc z tego warunek uzyskania homologacji. R134a, choć dobrze chłodzi, jest substancją o wysokim potencjale tworzenia efektu cieplarnianego. Ponieważ jednak nadal jest dość powszechnie używany i jest na niego duże zapotrzebowanie nie tylko w Polsce, przestępcy dostrzegli w tym szansę na sprowadzanie spoza UE podróbek tego czynnika, tańszych, ale mogących odbiegać składem od oryginału.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.