Dziennik Gazeta Prawana logo

Trzy pytania do Michała Kowalczyka, Mikroprzedsiębiorcy Roku, właściciela firmy Nexwell produkującej systemy automatyki domowej

26 czerwca 2009

Mikroprzedsiębiorca Roku, właściciela firmy Nexwell produkującej systemy automatyki domowej

c9d11d19-a480-4975-8ddb-f85a0c5b86d6-38943023.jpg

– Mamy sporo trudności związanych z naszą branżą. Tutaj jednak z roku na rok widać stopniową i odczuwalną poprawę. Szkoda jednak, że w polskim sektorze publicznym nie widać takiego postępu. Problemy z wszelkimi formalnościami, dotyczącymi ZUS, urzędu skarbowego itp. istnieją nadal, a procedury są niedopasowane do rzeczywistości małej firmy. Oczywiście pojawiły się też nowe szanse, np. związane z akcesją do UE. Problem polega jednak na tym, że pracochłonność uczestniczenia w projektach unijnych stawia mikroprzedsiębiorcę w trudnym położeniu. Musi on bowiem wybierać, czy mimo ograniczonych możliwości próbować spełnić często bardzo trudne warunki przyznania dotacji unijnej, czy rozwijać swoją działalność bez wsparcia z zewnątrz.

– Nasza firma jest jednak w punkcie, który można określić jako bardzo dynamiczny rozwój. Nie sądzę więc, by kryzys miał jakiś znaczący negatywny wpływ. Każda sytuacja przynosi korzyści i pewne niedogodności. Plusy są takie, że mając za konkurencję głównie firmy zachodnie, nasz produkt stał się jeszcze bardziej atrakcyjny dla polskiego konsumenta. Minusy natomiast są takie, że trudniej współpracuje się z innymi firmami, które z mniejszą chęcią kredytują swoje produkty i usługi. Również nasi klienci potrzebują większego wsparcia, jeśli chodzi np. o terminy płatności. Nie byłby to problem, gdyby nie fakt, że właśnie teraz chcielibyśmy przeprowadzić wiele kosztownych inwestycji, na które, powiedzmy otwarcie, kredytodawcy patrzą tylko ze zrozumieniem, a nie z zaangażowaniem.

– Małe innowacyjne firmy powinny przede wszystkim poświęcać swój czas i energię na swoje, często wyrafinowane, projekty, a nie na comiesięczne rozliczenia z US czy ZUS. Trudno jest działać, mając tego typu stałe obciążenia, a w przypadku firm innowacyjnych na zyski naprawdę trzeba trochę poczekać. Nasza firma została zarejestrowana ponad dwa lata temu i o zyskach jeszcze nie możemy mówić. Ciągle inwestujemy i rozwijamy nasz system. Główną wartością naszej działalności jest jednak sam produkt i zespół ludzi, którzy go tworzą. Prowadzenie naszej firmy w ogóle jednak nie byłoby możliwe bez zaplecza i wsparcia Wrocławskiego Parku Technologicznego. Tego typu instytucje są więc niezbędne do dalszego rozwoju rynku nowoczesnych technologii w Polsce. Marzeniem każdej małej innowacyjnej firmy byłoby jednak przede wszystkim zaufanie takich instytucji, jak US i ZUS oraz dopasowanie procedur systemu dotacji z UE do możliwości tych firm.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.