Jaka przyszłość wielkiego ubezpieczyciela po konflikcie
Najprawdopodobniej w czerwcu 2010 r. PZU zadebiutuje na giełdzie. To jedno z postanowień kończącego trwający od ośmiu lat spór porozumienia między Eureko a Skarbem Państwa
- Jeszcze w tym roku zbierze się walne zgromadzenie akcjonariuszy, które zobowiąże zarząd do przygotowania debiutu w ciągu siedmiu miesięcy - zapowiada Andrzej Klesyk, prezes PZU.
Na razie pewne jest, że na rynek trafi mniej niż 20 proc. udziałów PZU. 15 proc. to udziały Eureko. 10 proc. już zostało wniesionych do specjalnej spółki Skarbu Państwa. 4,9 proc. chce sprzedać Ministerstwo Skarbu Państwa, żeby uzyskać nie mniej niż 1,22 mld zł - tyle musi dopłacić do kwoty 3,55 mld zł, którą Holendrzy dostaną z dywidendy należnej Skarbowi Państwa.
Eureko będzie miało prawo zablokować debiut, ale tylko gdyby wycena spółki spadła poniżej jej obecnej wartości szacowanej na 25,25 mld zł.
Oznacza to, że im wyższa będzie cena w momencie debiutu, tym więcej pieniędzy zostanie w państwowej kasie. A jest to bardzo prawdopodobne, bo wartość PZU jest szacowana dość konserwatywnie. Jedna akcja spółki jest obecnie, po uwzględnieniu wypłaty dywidendy, wyceniana na nieco ponad 290 zł.
Prywatny obrót akcjami ubezpieczyciela ostatnio zamarł, a ci, którzy jeszcze je skupują, oferują 320 zł za sztukę. Przed podziałem zysku PZU był wart około 38 mld zł, co dawało około 440 zł za papier.
@RY1@i02/2009/194/i02.2009.194.166.001b.001.jpg@RY2@
Andrzej Klesyk, prezes PZU
Marcin Jaworski
marcin.jaworski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu