Przejściowe osłabienie  dynamicznych wzrostów
Branża leasingowa, zazwyczaj uważana za barometr wzrostu gospodarczego, jako pierwsza odczuwa też skutki osłabienia koniunktury. Nic więc dziwnego, że w pierwszym półroczu 2009 r. rynek leasingu pojazdów skurczył się prawie o 50 proc.
O ile w pierwszej połowie minionego roku wartość nowych umów, których przedmiotem były pojazdy, przekroczyła 10,5 mld zł, o tyle w analogicznym okresie roku bieżącego rynek ten skurczył się o niemal równo 5 mld zł.
Jest to skutek światowego kryzysu gospodarczego, który na dodatek przerwał okres bardzo długiej i dynamicznie narastającej hossy na leasing wszelkich dóbr inwestycyjnych, w tym firmowych samochodów. Dość powiedzieć, że w latach 2004-2007 średnioroczny wzrost rynku leasingu wyniósł 32 proc.
Rynek leasingu z wyprzedzeniem zareagował na nadchodzące spowolnienie gospodarcze, notując spadki obrotu już od maja 2008 roku.
Jeszcze w I połowie 2008 r. wzrost całego rynku leasingu przekraczał 15 proc. Słabe drugie półrocze przesądziło o obniżeniu dynamiki rynku leasingu ruchomości praktycznie do zera.
Znamienne jest przy tym, iż najdotkliwiej spadek popytu na leasingowane pojazdy dotknął segment samochodów ciężarowych - spadek wartości nowych umów o 42 proc., znacznie mniej zaś osobowych (35 proc.), a najłagodniej dotknął pojazdów o masie do 3,5 ton.
W tym ostatnim przypadku po raz kolejny znajduje swoje potwierdzenie teza o niezwykłej wrażliwości branży samochodów osobowych i innych używanych do przejazdów osobowych na zmiany materii podatkowej. To że najmniej osłabł popyt na auta o masie do 3,5 ton, oznacza po prostu, że relatywnie dobrze sprzedawały się pojazdy typu pick-up oraz klasyczne auta z kratką. Pierwsze są następcami aut z kratką. Drugie zaś wróciły do łask po wyrokach sądowych, które w oparciu o prawo europejskie przywróciły podatnikom możliwość pełnego odliczenia podatku od towarów i usług.
W ocenie ekspertów Związku Polskiego Leasingu (ZPL) rynek leasingu ruchomości zarówno w I, jak i w II kwartale br. notował spadki rzędu 40 proc. Potwierdza to załamanie inwestycji wśród małych i średnich przedsiębiorstw. Spadki na rynku dotyczą wszystkich segmentów rynku. Z kwartału na kwartał pogarszająca się sprzedaż w segmencie pojazdów lekkich (-29 proc. r/r w I kw. i -36 proc. r/r w II kw.) pokazuje, że dobra sprzedaż samochodów osobowych w I półroczu wynikała ze zwiększonych zakupów obcokrajowców, a nie z inwestycji firm. Dane Cepik wskazują na przynajmniej 20- proc. spadek rejestracji nowych aut w Polsce. Tym niemniej eksperci ZPL pozytywnie patrzą w przyszłość, prognozując, iż w drugiej połowie 2009 r. nowe umowy leasingu, których przedmiotem będą pojazdy ulegnie nieznacznej poprawie (szacowana ich wartość to 6 337 mln zł). Oznaczało by to, iż wartość umów z tego segmentu rynku za 2009 r. zamknie się kwotą 11 851 mln zł, co równa się spadkowi w stosunku do całego 2008 r. o 36,4 proc. Natomiast na 2010 r. prognozowany jest wzrost w tym segmencie rynku umów leasingowych o 3,9 proc., by transakcje tego rodzaju w przyszłym roku wyniosły w sumie 12 313 mln zł.
Te spodziewane wzrosty to z jednej strony poprawa koniunktury, zwłaszcza w Polsce, a z drugiej efekt wyprzedzeniowy szykowanych zmian podatkowych. Ministerstwo Finansów nie kryje bowiem, że zamierza tak znowelizować przepisy ustawy o podatku od towarów i usług, by - tym razem już bez naruszeń prawa europejskiego - przywrócić limitowane odliczenie VAT nie tylko w przypadku samochodów bez wątpienia osobowych, jak i takich, które formalnie są pojazdami nieosobowymi, choć w rzeczywistości służą wyłącznie do przejazdu osób. Chodzi tu zarówno o auta typu pic-kup jak i przeżywające renesans auta z kratką.
Na zmieniający się stan przepisów podatkowych jak zwykle bardzo szybko zareagowali producenci samochodów. Co prawda największy popyt dotyczy aut typu pick-up i samochodów z kratką nabywanych przez firmy na własność - co gwarantuje im natychmiastowe pełne odliczenie VAT. Ale na tej swoistej koniunkturze korzystają także spółki leasingowe, które oferują swoim potencjalnym klientom finansowanie umów leasingowych.
Mimo wyraźnego kryzysu w liczbie leasingowanych samochodów osobowych oraz wartości umów nie nastapiły istotne przetasowania wśród głównych graczy rynkowych. Tradycyjnie bowiem współpracują oni z bardzo wieloma dilerami czy wręcz producentami samochodów i potrafią dostosować swoją ofertę i sposoby finansowania do możliwie szerokiej palety preferencji firm zarówno dużych jak i małych czy wręcz mikroprzedsiębiorstw.
W wartym ponad 2 770 mln zł portfelu nowych umów leasingowych zawartych w pierwszej połowie 2009 r., a dotyczących samochodów osobowych, największy udział tradycyjnie zachował Europejski Funduszu Leasingowy - umowy za prawie 560 mln zł. Tuż za nim uplasowali się: BRE Leasing (293 mln zł), Raiffeisen Leasing Polska (275 mln zł), Pekao Leasing (258 mln zł), zaś kolejne pozycje należą do Volkswagen Leasing Polska (204 mln zł) i BZ WBK Finance & Leasing (190 mln zł).
Za nimi zaś plasuje się grupa kilkunastu spółek leasingowych, które w pierwszej połowie tego roku zawarły umowy dotyczące leasingu samochodów osobowych o wartości od kilku do ponad 100 mln zł. W sumie w rejestrach Związku Polskiego Leasingu figurują 32 firmy leasingowe, które w tym okresie zawarły umowy leasingu samochodów osobowych.
@RY1@i02/2009/190/i02.2009.190.027.0026.101.jpg@RY2@
Leasing pojazdów w I połowie 2009 roku
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu