Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Już teraz na zakup wierzytelności potrzeba 1,5 mld zł

27 marca 2009

Dla firm skupujących wierzytelności przyszły ciekawe czasy. Dostają oferty coraz tańszych zakupów wierzytelności, ale nie mają za co ich kupować. A pieniędzy potrzeba sporo.

- Otwartych postępowań związanych ze sprzedażą wierzytelności jest kilkanaście, a ich wartości to w przybliżeniu około 1,5 mld zł - szacuje Tomasz Strama, dyrektor ds. klientów strategicznych w Kruk.

Dodaje, że po pierwszych miesiącach tego roku trudno powiedzieć, czy transakcji będzie więcej niż w rekordowym ubiegłym roku, kiedy osiągnęły one wartość 8,2 mld zł. Tym bardziej że popyt może być znacznie ograniczony z powodu braku dostępu do zewnętrznego kapitału i głównym źródłem finansowania są kapitały własne firm.

- Banki nie chcą kredytować takich zakupów. W tej sytuacji głównym źródłem zewnętrznego kapitału pozostają emisje obligacji czy akcji - mówi Jerzy Kulesza, prezes GPM Vindexus.

Dodaje, że inwestorzy nadal niezbyt chętnie angażują swoje kapitały w firmy o takim profilu działalności.

- Jednak wraz ze wzrostem świadomości znaczenia sektora windykacyjnego dla prawidłowego funkcjonowania każdej gospodarki sytuacja ta ulega zmianie - zaznacza Jerzy Kulesza.

Jego firma zadebiutowała na GPW w ostatni poniedziałek, ale z 2,5 mln zaoferowanych akcji nabywców znalazło niecałe 292 tys., co dało spółce 1,75 mln zł kapitału na zakup wierzytelności.

- Równie istotnym celem przeprowadzonej oferty publicznej co pozyskanie kapitału było upublicznienie spółki, przez co jeszcze bardziej zwiększy się nasza wiarygodność w oczach partnerów - mówi Jerzy Kulesza.

Z podobnego powodu spółka MW Trade, działająca na rynku wierzytelności placówek służby zdrowia, w grudniu ubiegłego roku przeniosła się z NewConnect na GPW. Podobne plany ma notowany na NewConnect od maja 2008 r. Fast Finance, które chce wejść na główny giełdowy parkiet w pierwszej połowie tego roku.

W nieco inny sposób pieniędzy na giełdzie szuka Electus, firma działająca na rynku wierzytelności placówek służby zdrowia, szacowanym na 10 mld zł.

Firma chce przeprowadzić jedną z pierwszych publicznych emisji niebankowych obligacji korporacyjnych.

- Notowanie ich na GPW przełoży się na zwiększenie ich płynności - mówi Marek Falenta, prezes Electusa.

Liczy, że przekona to do oferty inwestorów obawiających się długich okresów, na które trzeba zablokować środki finansowe, jak choćby w przypadku lokat bankowych. Obligacje są obliczone na dwa lata, z odsetkami płaconymi co kwartał. Pierwotnie zakładano, że kupujący te papiery będą mogli liczyć na zyski zależne od stopy WIBOR 3M plus od 3 do 7 proc. Ostatecznie będzie to ta druga kwota. Choć firma ma zgodę KNF na pozyskanie w ten sposób 90 mln zł, to spodziewała się, że w pierwszej emisji znajdą się chętni na obligacje o wartości około 20 mln zł. Ze wstępnych szacunków ostatecznie uda się pozyskać w ten sposób nieco ponad 10 mln zł, ale już planowana jest kolejna podobna emisja.

d427bedd-9340-419b-b21e-18fbb23b8d54-38890059.jpg

Jedną z podstawowych korzyści, którą braliśmy pod uwagę, przenosząc się z NewConnect na GPW, jest większa rozpoznawalność. NewConnect pozostaje rynkiem o stosunkowo niewielkim zainteresowaniu i ograniczonej liczbie uczestników. Dopiero notowanie na rynku regulowanym w pełni daje miano spółki giełdowej, można przełożyć je na wzrost sprzedaży lub ułatwienie w przypadku pozyskiwania finansowania. Spółka publiczna jest bardziej wiarygodna od takiej, która nie musi prezentować okresowo swojej sytuacji finansowej. Inną bardzo istotną kwestią, szczególnie dla akcjonariuszy, jest wejście w krąg zainteresowania instytucji finansowych takich jak fundusze inwestycyjne, ubezpieczeniowe i emerytalne oraz domy maklerskie zarządzające portfelami papierów wartościowych. Te podmioty w niewielkim stopniu są obecne na rynku alternatywnym i dopiero debiut na rynku regulowanym wprowadza spółkę w orbitę ich zainteresowania. Również grono inwestorów zagranicznych i indywidualnych jest bez porównania większe.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.