Produkt strukturyzowany chroni zainwestowany kapitał i daje szansę na zyski
analityk Open Finance
Z perspektywy inwestora największą zaletą produktów strukturyzowanych (zwanych też strukturami) jest połączenie ochrony kapitału z - przynajmniej teoretycznie - potencjalnymi wysokimi zyskami. Skąd się taka funkcjonalność bierze?
Zasadniczo produkt strukturyzowany składa się z dwóch części: bezpiecznej - tak zwanej obligacji zerokuponowej oraz ryzykownej - najczęściej opcji. Część bezpieczna jest zdecydowanie większa (w przypadku kilkuletniej struktury lokuje się w nią około 80-90 proc. kapitału) i na koniec okresu lokaty ma zapewnić zwrot zainwestowanego kapitału. Chodzi o to, by inwestor miał pewność, że na danej inwestycji nominalnie nie straci (zwrot kapitału to jednak realna strata, bo należy również pamiętać o inflacji). Dzięki ryzykownym instrumentom finansowym wbudowanym w strukturę klient ma jednocześnie szansę na zysk.
Produkty strukturyzowane mogą zarabiać na wielu rynkach. W ofercie polskich banków (i nie tylko, ponieważ struktury przygotowują także ubezpieczyciele oraz firmy specjalizujące się w produktach tego typu) są inwestycje powiązane m.in. z kursami walut, indeksami giełdowymi, cenami ropy naftowej i innych surowców. Praktycznie nie ma aktywa bazowego, z którego nie dałoby się zbudować produktu strukturyzowanego. Jedynym ograniczeniem jest tutaj wyobraźnia konstruujących je finansistów. Przykład: lokaty, których oprocentowanie zależy od... wyników sportowych.
Produkty strukturyzowane są w Polsce coraz popularniejsze. Według nieoficjalnych szacunków, w ubiegłym roku zainwestowaliśmy w nie ponad 5 mld zł, a w bieżącym wartość ta może wzrosnąć nawet do 7,5 mld zł. Kilka lat temu struktury były dostępne raczej wyłącznie dla zamożnych klientów. To się zmienia - aby zainwestować w struktury, w niektórych przypadkach wystarczy tylko 1 tys. zł.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.