Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Citigroup: AIB nie zdałoby stress testu

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Mądrale wypełzli ze swoich kryjówek. Po weekendzie spędzonym na analizowaniu wyników testów wytrzymałościowych, analitycy dużych banków opublikowali w poniedziałek szczegółowe raporty dla klientów, oceniające całą operację.

"Testy wytrzymałościowe mogą pomóc, ale nie zmieniają reguł gry", podał Morgan Stanley. "Wyniki testów wytrzymałościowych mają dla nas ograniczoną wartość, tak jak oczekiwał tego rynek", podał JPMorgan.

Inni zgadzają się z tą tezą. Przy wszystkich zapewnieniach Komitetu Europejskich Urzędów Nadzoru Bankowego rynek uważa, że parametry testu wytrzymałościowego, szczególnie zastosowanie wskaźnika kapitałowego Tier 1 zamiast wyższej jakości bazowego wskaźnika Tier 1, oraz jego rezultaty - nie zdało jedynie siedem z 91 banków, powodując deficyt kapitałowy w wysokości 3,5 mld euro (4,6 mld dol.) - są rozczarowujące, uważa Citigroup.

Jednak niemal wszyscy chwalili transparentność operacji, jeżeli chodzi o towarzyszącą mu publikację zaangażowania banków w rządowe papiery dłużne.

Wszystkie banki za wyjątkiem siedmiu - w tym sześciu niemieckich (Deutsche Bank, Postbank, DZ, WGZ, Hypo Real Estate i Landesbank Berlin) - opublikowały pełne szczegóły.

Citigroup twierdzi, że pełne uwzględnienie dyskonta dla wartości posiadanych przez banki obligacji rządowych (nie tylko tych trzymanych w tak zwanych księgach transakcyjnych, do których stosowana jest aktualna wycena rynkowa), zwiększyłoby odsetek banków, które nie zdały testu.

Według obliczeń Citi takich banków jest w sumie 24, w tym Allied Irish Banks, włoski Monte Paschi, cztery dodatkowe banki greckie, pięć dodatkowych hiszpańskich cajas i dwa niemieckie Landesbanki.

Łącznie banki te cierpią na niedobór kapitału w wysokości 15,2 mld euro, twierdzą analitycy Citi. Największy deficyt - 2,2 mld euro - notuje National Bank of Greece, który zdał test.

Kian Abouhossein, analityk JPMorgan, nazwał test straconą szansą. "Państwa członkowskie UE powinny zachęcać banki do podnoszenia kapitału", napisał w raporcie. "To zachęciłoby z kolei inwestorów na rynku dłużnym kluczowych dla zapewnienia refinansowania 245 mld euro długu, który stanie się zapadalny w tym roku", dodał.

Najważniejszym rynkiem, który potrzebuje odblokowania finansowania bankowego, jest Hiszpania. Większość analityków chwali Hiszpanię za zwiększoną szczegółowość (na przykład rozbicie na części portfeli kredytowych) i dodatkowy poziom obciążeń zaaplikowany przez krajowe organy nadzoru finansowego. Pewną niespodzianką był stosunkowo niski poziom deficytu kapitałowego wśród cajas - testy wykazały 1,8 mld euro.

Jose Manuel Campa, hiszpański sekretarz stanu ds. ekonomicznych, powiedział, że test był ważnym krokiem na drodze do przywrócenia międzynarodowego zaufania do hiszpańskich banków. - To absolutnie nie jest rozwiązanie hiszpańskich problemów gospodarczych, a jedynie krok we właściwym kierunku - powiedział "Financial Timesowi".

tłum. tk

© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved

Patrick Jenkins

"Financial Times"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.