Najlepsi dadzą zarobić 20 proc.
Fundusze inwestujące w nieruchomości w ciągu najbliższego miesiąca chcą zebrać kilkaset milionów złotych na nowe zakupy.
O przyciągnięcie inwestorów będą konkurowały Arka BZ WBK Fundusz Rynku Nieruchomości 2 FIZ działający już od kilku lat i nowy na rynku Investor Property FIZ. Obydwa rozpoczęły właśnie zapisy na kupno certyfikatów. Każdy z nich przekonuje, że sytuacja na rynku nieruchomości sprzyja nowym inwestycjom, bo ceny nieruchomości po spadkach są bardzo atrakcyjne.
Agnieszka Jachowicz, zarządzająca funduszami nieruchomości w BZ WBK AIB TFI, szacuje, że starszy, istniejący od 2004 r. fundusz nieruchomości może zarabiać po ponad 10 proc. rocznie. Jednak drugi podmiot uruchomiony w 2008 r. - który właśnie rozpoczął sprzedaż kolejnej emisji certyfikatów - powinien radzić sobie lepiej. I to mimo że obydwa inwestują przede wszystkim w nieruchomości komercyjne, głównie biurowe i handlowe.
- Oczekuję, że zysk z nowego funduszu będzie wyższy, choć trzeba pamiętać, iż nie ma gwarancji, że uda się osiągnąć prognozowane stopy zwrotu - mówi Agnieszka Jachowicz.
Fundusz BZ WBK AIB TFI w najlepszym przypadku może zebrać od inwestorów ok. 462 mln zł. Jego przedstawiciele szacują jednak, że dobrym wynikiem będzie 200 mln zł.
Swoich oczekiwań co do wielkości sprzedaży certyfikatów nie zdradza Investors TFI, które na rynku nieruchomości debiutuje. Investor Property FIZ ma inwestować w grunty, w tym działki rolne przekształcane w tereny inwestycyjne, i projekty deweloperskie. Wyszukuje je doradca TFI, CEE Property Group. TFI chce, aby stopa zwrotu z pojedynczego projektu wynosiła co najmniej 20 proc.
- Na początek przygotowaliśmy projekty na kwotę około 100 mln zł - mówi Andrzej Maniewski z Investors TFI.
Tomasz Trzósło z Jones Lang LaSalle, firmy doradczej na rynku nieruchomości, szacuje, że założenia TFI co do potencjalnych stóp zwrotu nie wyglądają na wygórowane.
- Dobrze zarządzane fundusze w ciągu najbliższych dwóch, trzech lat mogą przynieść od kilkunastu do 20 proc. zysku rocznie - mówi Tomasz Trzósło.
Przestrzega jednak przed nadmiernym optymizmem co do szybkiej poprawy sytuacji na rynku nieruchomości, który obecnie jest na etapie wychodzenia z dołka.
- W porównaniu z ubiegłym rokiem obecnie rośnie popyt na powierzchnie magazynowe i biurowe. Nie zmienia się zainteresowanie powierzchniami handlowymi. Ale absolutnie nie należy oczekiwać, że w tym roku dojdzie do wzrostu czynszów w którymś z sektorów - dodaje Tomasz Trzósło.
@RY1@i02/2010/109/i02.2010.109.000.022b.001.jpg@RY2@
Wyniki funduszy nieruchomości
Małgorzata Kwiatkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu