Europejczycy nie chcą kupować nowych samochodów
W kwietniu sprzedaż nowych samochodów w Polsce była gorsza od oczekiwań. Spadki dotknęły też Niemcy i Włochy. Za to za oceanem nieśmiało mówi się już o końcu dwuletniego kryzysu.
W kwietniu z polskich salonów wyjechało około 26 tys. nowych samochodów osobowych - o 2,7 tys. mniej niż rok temu - wynika z wyliczeń "DGP". Spadek sprzedaży był o około tysiąc sztuk większy, niż wskazywały prognozy importerów.
- Zakupy nowych aut przez klientów indywidualnych są słabe od początku roku - mówi Wojciech Drzewiecki, szef Instytutu Samar.
Wbrew opublikowanemu wczoraj przez Ipsos wskaźnikowi optymizmu konsumentów, który wzrósł w kwietniu o 3,4 pkt w stosunku do marca, Drzewiecki uważa, że klienci indywidualni wciąż wstrzymują zakupy samochodów m.in. w obawie przed utratą pracy.
Swój udział w kiepskich wynikach miała katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku.
- Od tego czasu momentalnie ruch w naszych salonach zmniejszył się dwukrotnie - mówi Łukasz Paździor, szef Mazdy w Polsce.
Zwiększone zainteresowanie nowymi samochodami eksperci branży motoryzacyjnej zauważają jedynie wśród firm, i to tylko dzięki przedsiębiorcom ogólny spadek popytu nie jest jeszcze większy.
O dobre nastroje trudno też w krajach, w których rządowe "premie za złomowanie" już nie nakręcają popytu na samochody. W Niemczech - największym rynku motoryzacyjnym Europy - sprzedaż dołuje konsekwentnie od pięciu miesięcy. W kwietniu była o 32 proc. niższa niż rok temu. Jeszcze gorzej miewają się sprzedawcy aut we Włoszech. Kwiecień był w tym kraju najgorszym miesiącem od 14 lat. Sprzedaż zmniejszyła się o 15,6 proc. Ucierpiał również Fiat. Sprzedaż tego koncernu spadła o 26,2 proc. To zła wróżba dla tyskiego zakładu koncernu, który niemal całą produkcję wysyła na zachód Europy. Tym bardziej że same koncerny motoryzacyjne, jak i firmy doradcze, szacują 10-, a nawet 15-proc. spadek rynku w tym roku.
Znacznie lepsze nastroje są za oceanem. W USA sprzedaż nowych aut w kwietniu wzrosła o 20 proc. do 982,3 tys. samochodów. Jesse Toprak, analityk TrueCar.com, uważa nawet, że rynek kładzie wfundamenty do trwałego wyjścia z kryzysu.
@RY1@i02/2010/086/i02.2010.086.000.019c.001.jpg@RY2@
Popyt na auta spadł
Cezary Pytlos
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu